Doradca Prezydenta RP Jacek Saryusz-Wolski w wywiadzie dla Radia Wnet powiązał lansowaną przez Radosława Sikorskiego koncepcję Legionu Europejskiego z programem SAFE. Jego zdaniem obie inicjatywy prowadzą do rozszerzenia uprawnień Brukseli w obszarach bezpieczeństwa i obronności.
Legion Europejski podważa NATO
Radosław Sikorski zapytany, jak Europa powinna przejąć większą odpowiedzialność w ramach NATO – do czego nawoływał Waszyngton – stwierdził, że Unia Europejska potrzebuje znacznie głębszej integracji wojskowej. Dlatego opowiadał się za utworzeniem „Legion Europejski”. Byłaby to wyspecjalizowana, stała siła zdolna do rekrutacji doświadczonych specjalistów, w tym zaprawionych w bojach ukraińskich weteranów po wojnie z Rosją.
Jacek Saryusz-Wolski przekonywał, że pomysł jest „genetycznie powiązany z koncepcją Unii Europejskiej jako superpaństwa, scentralizowanej Unii wyposażonej w atrybuty państwa, w tym własną armię”.
„Nie jest ona oparta na traktatach lub nawet sprzeczna z traktatami, a także jest niebezpieczna, ponieważ zmniejsza bezpieczeństwo i jest konkurencyjna w stosunku do NATO lub osłabia ją” – dodał. ocenił.
Saryusz-Wolski powiązał koncepcję Legionu Europejskiego z programem SAFEargumentując, że obie inicjatywy zwiększają władzę Brukseli w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony.
„Zarówno SAFE, jak i idea Legionu Europejskiego stanowią wbrew traktatom ingerencję w kompetencje należące wyłącznie do państw członkowskich i ustanawiają jedną z konstytucyjnych cech państwa jako takiego” powiedział.