Kierwiński atakuje Ziobrę – i otrzymuje odpowiedź: „Jesteś hipokrytą”

Na stronie Prokuratury Krajowej nie znajdziemy informacji o wczorajszym skazaniu senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego — nie brakuje jednak wypowiedzi w sprawie posła PiS Zbigniewa Ziobry, któremu nie postawiono jeszcze zarzutów.

„W państwie prawa niewinni nie mają się czego obawiać. Natomiast w państwie bezprawia, gdzie prokuraturę siłą przejęto, usunięto legalnych prezesów sądów, w wydziałach karnych odsunięto dziesiątki sędziów – bo władza im nie ufa – i zniesiono losowe przydzielanie spraw, niewinni – jeśli tak zadecydują władze – wylądują za kratami” – podkreślił Zbigniew Ziobro.

Kierwiński znów atakuje Ziobrę: „Jesteś hipokrytą”

Marcin Kierwiński, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, opublikował dziś post, w którym po raz kolejny zaatakował Zbigniewa Ziobrę, byłego ministra sprawiedliwości w rządzie PiS.

„W sprawie Ziobry: obowiązkiem państwa polskiego jest postawienie przed wymiarem sprawiedliwości każdej osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa. Każdego człowieka. Ziobro nie jest wyjątkiem” – napisał.

Jego wpis wywołał ostrą reakcję posła PiS Macieja Wąsika.

„Jesteś hipokrytą. Umorzenie sprawy Nowaka bez sprzeciwu prokuratury, umorzenie postępowania korupcyjnego wobec Grodzkiego, Giertycha, sprawy o pranie pieniędzy przeciwko Kramkowi itp. Stosujesz doktrynę Neumanna. Rzeczywistość jednak płata figle, a miecze okazują się obosieczne” – napisał polityk największej partii opozycyjnej.

Wcześniej premier Donald Tusk opublikował post, w którym stwierdził, że „odpowiedzialność wchodzi w decydującą fazę”.

„Państwo działa cierpliwie, konsekwentnie i zgodnie z prawem. Nie ma już świętych krów. Niewinni nie mają się czego bać. Winni na pewno” – oświadczył Tusk.

Tusk otrzymał odpowiedź od Ziobry. Poseł PiS powtarzał, że „w państwie prawa niewinni nie mają się czego obawiać, natomiast w państwie bezprawia – gdzie siłą przejęto prokuraturę, odwołano legalnych prezesów sądów, odsunięto kilkudziesięciu sędziów do wydziałów karnych z powodu braku zaufania władz i zniesiono losowy przydział spraw – niewinny, jeśli tak zadecydują władze, trafi za kratki”.

„Dlatego należy stawiać opór zdeprawowanemu rządowi, a nie być mu posłusznym!” – podsumował.

A co ze sprawą Kwiatkowskiego?

Adwokat Adam Gomoła zwrócił uwagę, że prokurator Żurek zupełnie inaczej traktuje sprawę skazanego Krzysztofa Kwiatkowskiego niż sprawę Zbigniewa Ziobry, któremu nie przedstawiono jeszcze zarzutów.

„Co ciekawe, na stronie internetowej Prokuratury Krajowej, gdzie zwykle aż roi się od ogłoszeń w sprawie zarzutów stawianych politykom opozycji, nie ma ani jednej wzmianki o niezaprzeczalnym sukcesie „Krajowego Urzędu” w postaci nieprawomocnego wyroku skazującego byłego prezesa NIK i byłego ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego. Zamiast tego pojawia się zapowiedź wszczęcia postępowania w sprawie postawienia przed Trybunałem Stanu byłego ministra Zbigniewa Ziobry, mimo że nie postawiono mu żadnych zarzutów – niech wyłącznie wyrok” – stwierdził.

Prawnik zapytał także: „Czy wszczęto analogiczne postępowanie wobec byłego szefa NIK, skazanego przez Sąd Okręgowy za czyn mający (jak podaje Onet) związek z pełnionymi przez niego obowiązkami służbowymi?”

Polowanie na Ziobrę

W listopadzie Sejm uchylił immunitet byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry w związku z 26 zarzutami, jakie Prokuratura Krajowa planuje mu postawić w postępowaniu dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.

Posłowie zgodzili się także na jego zatrzymanie i zastosowanie tymczasowego aresztu. Opozycja interpretuje te działania jako politycznie umotywowany akt zemsty na posłance. Polityk PiS przebywa obecnie na Węgrzech, przekonując, że pod rządami „koalicji 13 grudnia” nie ma w Polsce szans na sprawiedliwy proces.

Niedawno TV Republika podała, że ​​Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zwrócił się do Wydziału Konwojowego Komendy Stołecznej Policji o ustalenie terminu rozprawy wyznaczonej na 22 grudnia w sprawie podejrzanego Zbigniewa Tadeusza Ziobry, powołując się na ostrożność proceduralną.

Dodaj komentarz