Takie śmieci to nie tylko niski komfort dla pasażerów, ale także gigantyczne koszty utrzymania. Niemcy o tym wiedzą, dlatego pozbywają się tego złomu – przestrzega były premier Mateusz Morawiecki. Już niedługo PKP włączy do swojej oferty czterdziestoletnie wagony zakupione od Deutsche Bahn.
Jeszcze w tym roku na polskich torach pojawi się 50 używanych niemieckich wagonów zamówionych przez PKP Intercity. Z Deutsche Bahn zakupiono 12 samochodów pierwszej klasy i 38 samochodów drugiej klasy. Wszystkie mogą operować na arenie międzynarodowej i z prędkością do 200 km/h.
Zdaniem zarządu spółki, PKP Intercity stawia na używany tabor nie ze względów oszczędnościowych, ale z konieczności – chodzi o szybkie wzmocnienie taboru, zanim do eksploatacji wejdą nowe pociągi produkowane w polskich fabrykach.
Jak obliczył pod koniec ubiegłego roku portal RynekKolejowy.pl, zakup taboru kolejowego z Niemiec wyniósł około 22 mln euro.
Transakcję skrytykował były premier Mateusz Morawiecki.
„Jak myślisz – dlaczego Polska kupuje niemieckie „śmieci”, których już nie chce?” – pyta retorycznie w poście na X.
Zaznacza, że samochody wyprodukowano 40 lat temu. „Takie śmieci to nie tylko niski komfort dla pasażerów, ale i gigantyczne koszty utrzymania. Niemcy o tym wiedzą, dlatego pozbywają się tego złomu” – mówi wiceprezes ds Prawo i Sprawiedliwość (PiS) w filmie.