Muzeum Auschwitz apeluje o pamiątki poobozowe: „Tutaj ich miejsce”

„Nieustannie apelujemy o przekazywanie wszelkich pamiątek poobozowych na rzecz Muzeum Auschwitz” – dodał. – powiedział rzecznik muzeum Bartosz Bartyzel. Te słowa padły w odpowiedzi na doniesienia o planowanej w Niemczech aukcji, na której ofiarowano przedmioty z okresu niemieckiego terroru podczas II wojny światowej. Będą tutaj chronione, konserwowane, badane i eksponowane. To tu jest ich miejsce” – podkreślił.

„Każdy przedmiot i dokument ma dla nas ogromne znaczenie i powinien znaleźć swoje miejsce w zbiorach i archiwum muzeum. Tutaj będą chronione, konserwowane, badane i eksponowane. Tu jest ich miejsce. Dlatego nieprzerwanie apelujemy, aby wszystkie pamiątki poobozowe przekazywały do ​​muzeum” – oznajmił Bartyzel.

Rzecznik dodał, że placówka w Oświęcimiu stara się monitorować takie sytuacje. W poście opublikowanym w niedzielne popołudnie na platformie X muzeum przypomniało, że Pomnik Oświęcimski Jest „nie tylko rozległy teren z autentycznymi budynkami i ruinami poobozowymi.”

„To także przedmioty i dokumenty związane z historią niemieckiego nazistowskiego obozu i jego ofiar, przedmioty o szczególnym charakterze, znaczeniu i symbolice. Pamięć nie jest dana raz na zawsze. Ponieważ odchodzą ostatni Ocaleni, musimy wspólnie starać się ją budować na tym, co pozostało” – stwierdziła instytucja.

The Dom Aukcyjny Felzmanna w Neuss miała rozpocząć się w poniedziałek sprzedaż prywatnej kolekcji zawierającej dokumenty i przedmioty związane z ofiarami zbrodni niemieckich. The Międzynarodowy Komitet Oświęcimski znalazł się wśród protestujących, podobnie jak władze polskie. Rafał Leśkiewicz, rzecznik Prezydenta RP Karola Nawrockiego, poinformował, że prezydent apeluje do polskiego rządu o żądanie zwrotu pamiątek i, w razie potrzeby, ich zakup.

Według gazety Frankfurter Allgemeine Zeitungwykaz obiektów przeznaczonych do sprzedaży pod adresem Dom Aukcyjny Felzmanna zawiera 623 pozycje. Wśród dokumentów znajduje się list więźnia Auschwitz „z bardzo małą liczbą” adresowany do kogoś w Krakowie. Cenę wywoławczą ustalono na 500 euro. Diagnozę lekarską z obozu koncentracyjnego w Dachau dotyczącą przymusowej sterylizacji więźnia wyceniono na 400 euro. Karta akt Gestapo z informacją o rozstrzelaniu żydowskiego więźnia w getcie Mackheim w lipcu 1942 r. miała mieć cenę wywoławczą 350 euro. W katalogu znajduje się także antyżydowski plakat propagandowy oraz żydowska gwiazda z obozu w Buchenwaldzie.

Dodaj komentarz