„Posłowie nie zostali wpuszczeni do gmachu Krajowej Rady Sądownictwa w celu przeprowadzenia kontroli parlamentarnej. Zakazano nam wejścia. Jest to niezgodne z prawem, stanowi zajęcie organu konstytucyjnego i uniemożliwia nam, jako parlamentarzystom, wykonywanie naszego mandatu. Złożyliśmy już zawiadomienie do prokuratury, które dotyczy nie tylko art. 128 Kodeksu karnego, czyli ataku na konstytucyjny organ RP, ale także art. 224, tj. wywieranie wpływu na czynności urzędowe”, powiedział Prawo i Sprawiedliwość (PiS) Poseł Dariusz Matecki o „Kawie politycznej”.
W środę dwóch prokuratorów w towarzystwie policji weszło do Krajowej Rady Sądownictwa, w której mieści się siedziba Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. Poszukiwania trwały ponad 12 godzin. Prokuratorzy zabezpieczyli akta sprawy dyscyplinarnej. Jak donosiły media, po kilkugodzinnej okupacji Krajowej Rady Sądownictwa pozostawiono uszkodzone drzwi, szafy i sejfy.
„Sąd Najwyższy potwierdził legalność rzeczników, więc ten wpis do Krajowej Rady Sądownictwa był całkowicie niezgodny z prawem. W Polsce nie ma takiego przepisu – tego rzecznika nie można odwołać, tak stanowi polskie prawo i potwierdza to Sąd Najwyższy. Sama podstawa tego wpisu była niezgodna z prawem. Na tej samej podstawie, na której Minister Sprawiedliwości odwołał rzeczników, ja mogłem odwołać posła Ćwika z funkcji posła lub premiera z funkcji premiera. Nie mogę tego zrobić, dlatego Ministerstwo Sprawiedliwości nie mogło odwołać rzeczników” – podkreślił gość w TV Republika, Prawo i Sprawiedliwość (PiS) poseł Dariusz Matecki.
Matecki był na miejscu podczas czynności prowadzonych przez prokuraturę i policję.
„Zajęto cały budynek – nie tylko te kilka pomieszczeń, w których wykonywali swoje czynności prokuratorzy, którzy, mam nadzieję, kiedyś za to odpowiedzą, ale cały budynek zabezpieczono. Nie wpuszczono parlamentarzystów w celu przeprowadzenia kontroli parlamentarnej, zakazano nam wejścia. To jest niezgodne z prawem, stanowi zajęcie organu konstytucyjnego i uniemożliwia nam, jako parlamentarzystom, wykonywanie naszego mandatu. Złożyliśmy już zawiadomienie do prokuratury, które dotyczy nie tylko art. Kodeksu), czyli zamach na organ konstytucyjny RP, ale także art. 224, czyli wywieranie wpływu na czynności urzędowe”, – wskazał gość „Kawy Politycznej”.
„Nie tylko interweniowaliśmy w tak ważnym organie, który ma stać na straży niezawisłości sądów i sędziów, ale chcieliśmy pokazać, jak działa rząd Donalda Tuska. Tam doszło do przestępstwa. Ci ludzie poniosą konsekwencje karne za to, co zrobili, kiedy wróci legalna prokuratura” – dodał. dodał.