Niemiecki kanclerz żałuje wyboru Polaków. Morawiecki: Merz stracił dobrą okazję

„Nie musisz być miłośnikiem historii, aby wiedzieć, że kiedy Niemcy ingerują w sprawy polskie, zawsze kończy się tragicznie”, napisał Mateusz Morawiklecki, były polski premier w mediach społecznościowych, odwołując się oczywiście do ostatnich uwag niemieckich kanclerza na temat wyniku wyborów prezydenckich w Polsce.

W piątek komentarze niemieckiego kanclerza wywołały debatę publiczną w Polsce. W publicznym oświadczeniu wyraził żal z powodu wyboru polskich wyborców w wyborach prezydenckich.

Odpowiadając na pytanie dziennikarza podczas dorocznej „Letniej konferencji prasowej”, Friedrich Merz powiedział:

„Przyznaję, miałem nadzieję na inny wynik w polskich wyborach prezydenckich. Ten wynik powoduje również pewne obawy we Francji”.

Morawiecki: Brakowało mu dobrej okazji

Uwagi niemieckiego polityka otrzymały silną reakcję z prawu politycznego Polski, a także od zwolenników Karola Nawrockiego. Wczoraj były premier Mateusz Morawiecki odpowiedział również na oświadczenie Merza za pośrednictwem mediów społecznościowych.

„Wybierając komentowanie wyników polskich wyborów, niemiecki kanclerz Friedrich Merz stracił dobrą okazję do powstrzymania się od długotrwałego nawyku niemieckiego wykładu biegunów. Nie musisz być miłośnikiem historii, aby wiedzieć, że kiedy Niemcy ingerują w polskie sprawy, zawsze kończy się tragedią”, powiedział prawo i sprawiedliwość (pis) polityka.