Europejski Trybunał Obrachunkowy (ETO) opublikował alarmujące sprawozdanie na temat Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (RRF). „Nie jest jasne, kto korzysta z pożyczek. Nie wiadomo też, w jaki sposób pożyczone środki są wydawane w poszczególnych krajach, ile pieniędzy jest wydawane i jakie są faktyczne skutki tych 577 miliardów euro” – zauważył eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Bogdan Rzońca.
Bogdan Rzońca, poseł do Parlamentu Europejskiego reprezentujący Prawo i Sprawiedliwość (PiS), zwrócił uwagę na raport Europejskiego Trybunału Obrachunkowego w sprawie Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (RRF), który powstał w odpowiedzi na pandemię koronaawirusa.
Jak się okazuje, nie jest jasne, kto korzysta z pożyczek. Nie wiadomo też, na co w poszczególnych krajach wydawane są pożyczone środki, ile pieniędzy jest wydatkowane i jakie są w rzeczywistości skutki przyznanych w ramach mechanizmu 577 miliardów euro, ponieważ system ocenia raczej produkty niż rezultaty.
Sprawę skomentowała także w mediach społecznościowych eurodeputowana Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik.
„Europejski Trybunał Obrachunkowy ostrzega przed poważnymi lukami prawnymi i poważnym brakiem przejrzystości w wydatkowaniu środków pochodzących z instrumentu odzyskiwania środków. Organ kontrolny UE uważa, że mechanizmy stosowane przy dystrybucji pieniędzy europejskich podatników były na tyle niejasne, że trudno ustalić, kto ostatecznie otrzymał te środki”
– podkreśliła Zajączkowska-Hernik.
Jak podkreślił eurodeputowany Konfederacji: „To absolutny skandal, że Komisja Europejska zaprojektowała mechanizm tak fundamentalnie wadliwy, że nie mamy pojęcia, gdzie trafiły miliardy euro należące do nas wszystkich”.