Nowe fakty na temat tragedii w Malawie. Helikopter rozbił się w trudnym terenie

Dwie osoby zginęły w sobotę w katastrofie helikoptera w pobliżu wsi Malawa pod Rzeszowem. Na miejscu jest TV Republika, która już dowiedziała się więcej o tragedii.

Z ustaleń TV Republika wynika, że ​​helikopter leciał na południe od Rzeszowa, kierując się na wschód. W lesie, w trudno dostępnym miejscu, najpierw uderzył w wierzchołki drzew, a następnie uderzył w ziemię. Później wybuchł pożar.

Służby ratunkowe przybyły na miejsce zdarzenia, a strażacy musieli użyć quadów, aby dotrzeć na miejsce katastrofy.

„Jak dotąd jest więcej pytań niż odpowiedzi” – powiedział reporter TV Republika Arkadiusz Rogowski, który jest na miejscu katastrofy.

Z informacji stacji wynika, że ​​helikopterem był prywatny samolot Robinson zarejestrowany we Francji.

Na miejsce wysłano także żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, którzy przeszukują okolicę. Policja potwierdziła jednak, że w wypadku zginęły dwie osoby i nic nie wskazuje na to, aby liczba ofiar śmiertelnych wzrosła.

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak podkreślił, że na miejscu pracują służby ratunkowe. „Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Tomasz Kuchciński poinformował mnie, że natychmiast przydzielił zespół, który ma ustalić przyczyny tragedii i okoliczności zdarzenia” – oznajmił na peronie X.

Dodaj komentarz