Minęło już półtora miesiąca, odkąd duży fragment rakiety wystrzelonej z myśliwca uderzył w dom we wsi Wyryki. Pocisk miał trafić w rosyjskiego drona, ale w wyniku błędu w celowaniu zmienił kierunek. „Minął miesiąc, a nikt palcem nie kiwnął” – mówią właściciele domu w Wyrykach.
„Odbudujemy Twój dom”, „Nie zostawimy Cię tak” – zapewniali we wrześniu rodzinę Wesołowskich przedstawiciele rządu. Jednakże, jako Interii jak ustalił portal informacyjny, obietnice te do dziś pozostają niespełnione. Portal podaje, że nie tylko nie przyjechała obiecana ekipa budowlana, ale nie pojawili się nawet pracownicy, którzy mieli uprzątnąć gruz.
„Ściany nasiąkają wodą, trzeba to wszystko teraz zburzyć, bo w każdej chwili się zawalą” – powiedział mężczyzna.
„Wszyscy o nas zapomnieli. Kiedy ekipy telewizyjne wyszły i wiadomości przestały pisać o naszym domu, to wszystko. Nikt nawet palcem nie ruszył” – dodał właściciel zniszczonego domu.
The incident occurred during the night of September 9th to 10th. At that time, more than 20 drones entered Polish airspace from the east. Some were shot down, while others fell in various parts of Poland. Initially, after the strike in Wyryki, authorities claimed that the destruction had been caused by a Russian drone. However, the newspaper Rzeczpospolita later determined that the house had been damaged by a missile fired from an F-16 fighter jet.