Pochowano polskie ofiary Wołynia. Prezydent: „Chodzi o coś więcej niż godność narodową”

„Podstawową przyczyną rzezi wołyńskiej było to, że ukraińscy wychowawcy, nauczyciele, duchowni, działacze kultury i politycy nie dopełnili podstawowego obowiązku wobec tych, którzy jej później dopuszczali, nie wpoili im podstawowych zasad moralnych i chrześcijańskich, uniwersalnych wartości ludzkich, norm współczesnego życia społecznego i obywatelskiego” – napisał prezydent w liście do uczestników uroczystości pogrzebowych 55 polskich ofiar rzezi wołyńskiej z Ostrówek i Woli Ostrowieckiej.

Podkreślił, że naród polski „nigdy nie zapomni tych, którzy zginęli w agonii tylko dlatego, że byli Polakami” i przestrzegł tych, którzy pragną kontynuować ideologię Stepana Bandery. List odczytał doradca prezydenta i prezydent Chełma Jakub Banaszek.

Prezydent przypomniał, że 30 sierpnia 1943 r. do obu wsi wkroczyły oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), wspierane przez miejscową ukraińską ludność cywilną, „udając, że są przyjazne i mające dobre intencje, a gdy napotkają opór, uciekają się do przemocy”.

„Sprawcy łapali mieszkańców poza wsiami, a następnie zamykali ich w szkole i kościele na Ostrówkach, a także w szkole i na rynku w Woli Ostrowieckiej.

„Wkrótce rozpoczęła się eksterminacja. Począwszy od mężczyzn, ofiary zabijano stopniowo w małych grupach. Zabijano ich jak zwierzęta w rzeźni, przy użyciu siekier i tępych narzędzi, na krawędzi dołów, gdzie miały być ukryte ich ciała. Część zginęła od kul i granatów, część zginęła w płomieniach. Część mieszkańców Ostrówek, wywiezionych na miejsce zwane obecnie „Polem Zwłok”, zmuszona była oglądać brutalne egzekucje swoich krewnych i sąsiadów, wiedząc, że wkrótce nadejdzie ich kolej. Gdy w zabudowaniach obu wsi wreszcie ucichły odgłosy zabójstw, sprawcy krzyczeli po polsku do ukrywających się mieszkańców, zapewniając, że niebezpieczeństwo minęło. Ci, którzy odpowiedzieli na te wezwania, zginęli”.

stwierdził.

Prezydent zauważył, że według relacji ocalałych i ustaleń historyków zginęło od 1100 do 1200 Polaków, mężczyzn, kobiet, dzieci i osób starszych, a także kilku Żydów.

„W wyniku prac ekshumacyjnych prowadzonych tam przez polskich archeologów nie bez przeszkód od 1992 roku kolejne ofiary dwóch masowych zbrodni popełnionych 83 lata temu otrzymują godny pochówek na dawnym cmentarzu w Ostrówkach” – dodał.

napisał.

Podkreślił, że w imieniu narodu polskiego składa najwyższy hołd ofiarom niedzielnego pochówku.

„Nigdy nie zapomnimy tych, którzy zginęli w agonii tylko dlatego, że byli Polakami. Nie ustaniemy w wysiłkach, aby wszyscy nasi rodacy zamordowani przez członków OUN-UPA zostali należycie pochowani i upamiętnieni” – podkreślił.

Prezydent wyraził się pozytywnie o decyzji władz Ukrainy o zezwoleniu na ekshumacje w kolejnych miejscach masowych mordów na Wołyniu.

„Za gest dobrej woli uznałem wydane 18 sierpnia br. zezwolenie na ekshumację szczątków około 850 mieszkańców Huty Pieniackiej, z których większość spalono żywcem lub rozstrzelano” – napisał.

„Jednak identyfikacja pomordowanych, uroczyste pochówki ich i przywrócenie wolnej od przeoczeń i manipulacji pamięci historycznej o Rzeszy Wołyńskiej, to nie tylko kwestia godności narodu polskiego, moralnego obowiązku wobec zmarłych czy współczucia dla ich rodzin i bliskich, ignorowanych lub zmuszanych do milczenia przez dziesięciolecia” – dodał.

napisał.

Jak stwierdził, „podstawową przyczyną rzezi wołyńskiej było to, że ukraińscy wychowawcy, nauczyciele, duchowni, działacze kultury i politycy nie dopełnili podstawowego obowiązku wobec tych, którzy później jej dopuścili, nie wpoili im podstawowych zasad moralnych i chrześcijańskich, uniwersalnych wartości ludzkich ani norm współczesnego życia społecznego i obywatelskiego”.

„To właśnie na tej zaniedbanej glebie serc i umysłów zasiano ziarno nienawistnej ideologii, skrajnego nacjonalizmu i cynicznej inżynierii społecznej, które dało straszliwe żniwo. Dlatego pamięć o barbarzyńskich zbrodniach popełnianych na Polakach przez członków OUN-UPA jest i musi pozostać częścią powszechnej edukacji na rzecz pokoju. Musi trwać także jako przestroga dla tych, którzy bezkrytycznie odwołują się do szowinistycznych, a nawet nazistowskich haseł i metod walki politycznej”

powiedział.

„Przestrzegam tych, którzy podają się za spadkobierców tradycji banderyzmu i haniebnej współpracy ukraińskich nacjonalistów z hitlerowską III Rzeszą. Takie deklaracje są równoznaczne z stawianiem się poza wspólnotą obywateli wolnego, cywilizowanego świata i są wyraźnym przejawem wrogości wobec Polski i Polaków, a tym samym drogą do hańby, izolacji i upadku. Ufam, że wszyscy, którzy dobrze życzą Polsce i Ukrainie, wspierają współpracę między nimi i chcą pokrzyżować plany odwiecznego wroga wolności w naszym regionie, będzie działać na rzecz trwałego pojednania polsko-ukraińskiego, opartego na prawdzie historycznej i wspólnych wartościach” – podkreślił.

Dodaj komentarz