Polska przyłącza się do przygotowań do G20: kluczowe szczegóły ujawnione przez doradcę prezydenta

W Waszyngtonie odbyło się spotkanie przygotowawcze do szczytu G20, w którym Polska będzie uczestniczyć. „Trzeba pamiętać, że nie byłoby nas dzisiaj na tych spotkaniach G20, gdyby nie bezpośrednie zaproszenie prezydenta Trumpa, które padło w trakcie rozmowy z prezydentem Nawrockim” – podkreślił Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej.

Polska na szczycie G20

Na początku września podczas wizyty w Waszyngtonie prezydent Karol Nawrocki powiedział, że prezydent USA Donald Trump zaprosił go na szczyt G20 na Florydzie. To pierwszy krok na drodze Polski do przyłączenia się do tej grupy. Dziś w Waszyngtonie odbyło się pierwsze spotkanie przygotowawcze. Polskę reprezentował Marcin Przydacz, Szef Biura Polityki Międzynarodowej.

„Jak nas poinformowano, szczyt odbędzie się w Miami. Elementy programu G20 planowane są także w Mar-a-Lago, znanej rezydencji prezydenta Trumpa. Oprócz oficjalnych wydarzeń, Mar-a-Lago będzie gościć także prezydentów G20. Na pierwszej sesji Polska została przyjęta bardzo pozytywnie. Polska ma się czym pochwalić, jeśli chodzi o swoją sytuację gospodarczą. W ciągu ostatnich 30 lat poczyniliśmy znaczny postęp. Wszyscy to zauważyli oprócz PRL Chin, Polska najbardziej w ciągu ostatnich trzech dekad zwiększyła swój PKB”

powiedział.

Dodał, że „niezależnie od tego, kto sprawował władzę, dzięki polskiej pracowitości, etyce pracy, innowacyjności i odwadze udało nam się zbudować polską markę”.

„Trzeba zrozumieć, że nie uczestniczylibyśmy dzisiaj w tych spotkaniach G20, gdyby nie bezpośrednie zaproszenie ze strony prezydenta Trumpa, które pojawiło się podczas rozmowy z prezydentem Nawrockim. Prezydent Nawrocki o to zaproszenie zabiegał i cieszę się, że możemy z niego skorzystać dla dobra całej Polski i Europy Środkowo-Wschodniej. Reprezentujemy nie tylko Polskę, ale cały nasz region. Region ten był niedostatecznie reprezentowany w grupie G20”

– podkreślił.

Przydacz wskazał także poruszane tematy.

„Rozmawialiśmy o współpracy energetycznej, czyli o tym, jak budować gospodarkę opartą na tanich i bezemisyjnych źródłach energii. Zwróciłem uwagę, że są kraje G20, które wykorzystują kwestie energetyczne jako narzędzie wpływu politycznego. Spotkało się to z aprobatą krajów poddanych tego typu szantażowi energetycznemu. Rozmawialiśmy także o edukacji i deregulacji”

– poinformował.

Dodaj komentarz