Obecny projekt ustawy budżetowej zakłada, że w przyszłym roku wydatki budżetu państwa wyniosą 918,9 mld zł, a dochody jedynie 647,2 mld zł. Oznacza to bezprecedensowy deficyt na poziomie 271,7 mld zł. Według najnowszych danych, na koniec sierpnia oficjalny dług Skarbu Państwa wyniósł około 1 biliona 853 miliardów złotych, jak podał Business Insider Polska.
„Niebiosa płaczą, bo katastrofa finansów publicznych ma dziś oblicze Donalda Tuska i Andrzeja Domańskiego” – powiedział Janusz Kowalski, poseł z PiS.
„Zniszczył polską gospodarkę po 1989 r. jak nikt inny. Za dwa lata nie znajdzie pracy nawet w warzywniaku. (…) Nie realizuje scenariusza greckiego, tylko polski. Domański dwukrotnie prześcignął Jana Rostowskiego” – powiedział Kowalski.
Tymczasem Zbigniew Kuźmiuk (także z PiS) powiedział w poniedziałek, że proponowany budżet jest już trzecim przygotowywanym przez obecny rząd. Zauważył, że deficyt z roku na rok rośnie, a rząd pożycza i wydaje pieniądze poza oficjalnym budżetem.
„Łącznie dług publiczny w ciągu tych trzech lat wynosi astronomiczną sumę — 1 bilion 100 miliardów złotych. Jeśli ta tendencja utrzyma się do 2026 roku, Polska odnotuje najszybsze tempo wzrostu długu w całej Unii Europejskiej” – powiedział Kuźmiuk.
Politycy PiS postanowili także przypomnieć społeczeństwu o niespełnionych obietnicach złożonych przez przedstawicieli Platformy Obywatelskiej (PO).
„Jak wiadomo, deklaracje były ogromne – był program „100 konkretów”, było 12 propozycji z Trzeciej Drogi i, jeśli dobrze pamiętam, aż 155 propozycji programowych z Lewicy. Minęły dwa lata i jak widać, realizacji tych obietnic wyborczych praktycznie nie ma” – powiedział Zbigniew Kuźmiuk.