Naprawa awarii systemu ciepłowniczego w Trójmieście może potrwać nawet do środy, 4 lutego. Wielu mieszkańców Gdańska – a także całego Sopotu – boryka się z marznącymi grzejnikami w warunkach arktycznych temperatur. „Gdyby ktoś chciał skontaktować się z właścicielem sieci ciepłowniczej w Gdańsku, musiałby zadzwonić do Lipska. A to dlatego, że Leipziger Stadtwerke, przedsiębiorstwo komunalne z Lipska w Niemczech, jest właścicielem 80 procent gdańskiej sieci ciepłowniczej” – podkreśla Michał Rachoń.
Informację o awarii przekazały władze Gdańska i Miejskiego Przedsiębiorstwa Ciepłowniczego podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.
„W związku z wykryciem nieszczelności w jednym z 11 jednostek ciepłowniczych Elektrociepłowni Gdańskiej, po naszej stronie nastąpiło chwilowe obniżenie parametrów ciepła dostarczanego w Gdańsku i Sopocie. Temperatura zasilania sieci ciepłowniczej jest obecnie niższa o około 10-15 proc. W praktyce może to skutkować lokalnymi zakłóceniami i przerwami w dostawie w częściach miasta” – powiedziała Ewa Barszcz, Dyrektor Oddziału Wybrzeże PGE Energia Ciepła.
Komunikat wydany przez Urząd Miasta Gdańska
„Obecnie trwa awaria elektrociepłowni GPEC w Gdańsku. Trwają prace remontowe, które według zapowiedzi mają zakończyć się do 4 lutego” – poinformował Urząd Miejski, na którego czele stoi prezydent Aleksandra Dulkiewicz.
Bez ogrzewania pozostają tereny: Żabianka, Oliwa, Strzyża, Stogi, centrum miasta, część Oruni, część Oruni Górnej i cały Sopot. Burmistrz Dulkiewicz wskazał, że „temperatura w domach może spaść do około 15 stopni Celsjusza”.
Zajęcia w szkołach podstawowych zostały zawieszone do czwartku włącznie, aby odciążyć sieć ciepłowniczą. W świetlicach organizowana jest opieka nad dziećmi, natomiast przedszkola i żłobki będą nadal działać normalnie. W przypadku spadku temperatur poniżej wymaganych norm zostaną dostarczone dodatkowe urządzenia grzewcze – informuje Urząd Miasta.
„Awaria nastąpiła dzisiaj około południa. Polega ona na pęknięciu jednego z kotłów blokowych – to kilkupiętrowa konstrukcja. Władze miasta już mówią, że naprawa potrwa co najmniej do środy” – powiedział reporter TV Republika Krzysztof Puternicki. „Takiej awarii nie było nigdzie w Polsce tej zimy” – dodał.
Ogrzewanie w Gdańsku w rękach… Niemców!
Sytuacja wywołała już liczne komentarze. Dyrektor programowy TV Republika Michał Rachoń zwrócił uwagę na szczególnie uderzający fakt: właścicielami gdańskiej sieci ciepłowniczej są w większości Niemcy. W szczególności Leipziger Stadtwerke, przedsiębiorstwo komunalne z Lipska w Niemczech.
„W moim rodzinnym Gdańsku doszło do poważnej awarii ciepłownictwa. Podczas rekordowo niskich temperatur kilka dzielnic jest pozbawionych miejskiego ogrzewania. Władze twierdzą, że może zostać przywrócone już w czwartek. Gdyby ktoś chciał skontaktować się z właścicielem sieci ciepłowniczej w Gdańsku, musiałby zadzwonić do Lipska – bo Leipziger Stadtwerke, przedsiębiorstwo komunalne z Lipska w Niemczech, jest właścicielem 80 proc. gdańskiej sieci ciepłowniczej” – pisze Michał Rachoń.