„Ręce precz od polskiej ziemi!” i „porozmawiajmy” – Prezydent Karol Nawrocki przekazał rolnikom mocne przesłanie podczas Dożynek Jasnogórskich. Na Jasnej Górze podkreślił, że polska wieś jest gwarantem bezpieczeństwa żywnościowego i strażnikiem dziedzictwa narodowego, zaś państwo „nigdy nie wolno pozostawiać rolników samym sobie”. Ostro wypowiadał się także na temat Mercosuru, Zielonego Ładu i senatorów, którzy – jak to określił prezydent – nie chcą słuchać głosu polskiej wsi. „To jest Polska, to jest naród i jeśli chcemy mówić, to mówmy” – podkreślił.
Dziś na Jasnej Górze odbywają się główne obchody Jasnogórskich Dożynek i Pielgrzymki Rolników. Uroczystą Mszę Świętą, podczas której poświęcił plony i wieńce dożynkowe, odprawił o godz. 11.00 biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz.
W wydarzeniu uczestniczy także Prezydent Karol Nawrocki, który wygłosił przemówienie.
„Polski rolnik jest strażnikiem polskiej ziemi”
Prezydent zwrócił się w szczególności do polskich rolników.
„Drodzy, kochani Rodacy. Rolnicy, mieszkańcy polskiej wsi, tak mądrzy od wieków, tak kochani, tak oddani służbie Rzeczypospolitej. A dzisiaj, tutaj, na dożynkach w Częstochowie, jesteście tacy piękni, bo widzę cały ten obraz, krajobraz polskiej wsi i Waszą piękną, naszą wspaniałą, narodową kulturę ludową. Bardzo się cieszę, że mogę być tu dzisiaj z Wami, Księże Generale, Księże Przeborze, Wasze Ekscelencje, Panie i Panowie. Dziś spotykamy się u stóp Królowej Polski, Najświętszej Maryi Panny, tutaj w Częstochowie na Jasnej Górze, aby dziękować za żniwa, aby dziękować za chleb w każdym polskim domu. Ale z głębi serca dziękuję Bogu i Królowej Polski za polską wieś i za polskich rolników.
Prezydent mówił dalej:
„Dziękuję, bo jesteście solą tej ziemi. Przyszliście dziś do pierwszej Nauczycielki, która mówi tak głęboko, która jest dla nas, katolików, jednym z najważniejszych punktów codziennego odniesienia, obok Boga, Syna Bożego i Ducha Świętego. Ale ta pierwsza Nauczycielka, choć była obecna od samego poczęcia Jezusa Chrystusa aż do Jego śmierci na krzyżu, mówi w Ewangeliach tylko siedem razy. Najświętsza Maryja Panna nie musiała mówić, aby się z nami komunikować i być z nami. Ilekroć mówiła, to czyniła. z wielką wrażliwością, troską, wiarą i ufnością w Boga oraz ufnością wobec swego Syna, nie musiała mówić, aby komunikować się przez wieki i przemawiać także do nas dzisiaj. A kiedy patrzę na Was, moi drodzy, myślę o polskim rolniku, który poprzez swoje oddanie Bogu, ojczyźnie i polskiej ziemi nie potrzebuje wielu słów, nie musi mówić głośno, aby dać Polsce poczucie bezpieczeństwa, wielkiej radości i szacunku. Zanosząc to przesłanie do Prezydenta RP, przemawiacie z mocą każdego dnia waszą ciężką pracę, wasze przywiązanie do ojczyzny, do Rzeczypospolitej, do Boga i do Królowej Polski.”
Prezydent Nawrocki podkreślił:
„Nie potrzeba też codziennych słów i wielkich historii, aby przemawiać waszą codzienną pracą i wysiłkiem, wysiłkiem podejmowanym każdego dnia przez milion rolników, którzy każdego dnia pracują na rzecz dobrobytu całej Rzeczypospolitej”.
Dodał:
„Jako Prezydent RP mam głęboką świadomość, że dziś polski rolnik jest gwarantem bezpieczeństwa Rzeczypospolitej, bezpieczeństwa żywnościowego, bez którego nie może być suwerenności, bo każde państwo, żeby było bezpieczne, musi zapewniać wszystkim swoim obywatelom zdrową, niezawodną żywność. Mówi nam to historia, mówią to stulecia, analizy geopolityczne, historyczne i zdrowy rozsądek. Dzięki Wam, drodzy rolnicy, Polska jest bezpieczna, bezpieczna żywnościowo i suwerennie, za co Wam dziękuję W głębi serca jest też w Polsce dużo ziemi, wielu upraw, specjalistów, hodowli zwierząt, upraw i możliwości, a państwo musi je wykorzystać, troszcząc się o polskich rolników i nigdy nie zostawiając ich samym sobie, ale poza tym, że jesteście producentami żywności, drodzy rolnicy, mieszkańcy polskiej wsi, trzeba to jasno i wyraźnie powtarzać i będę to powtarzał co roku podczas mojej prezydentury.
Podkreślił to Prezydent Nawrocki „Dziś polski rolnik i polska wieś są strażnikami polskiej ziemi, bo Rzeczpospolita jest tak silna, jak ilość polskiej ziemi trzymanej w polskich rękach. I wreszcie, choć to nie wszystko, strażnicy polskiego bezpieczeństwa i strażnicy polskiej ziemi są także strażnikami dziedzictwa kulturowego.”
Powiedział:
„Wieś polska zachowała religię, troskę o rodzinę i naszą wspaniałą kulturę ludową, która jest częścią i fundamentem naszej tożsamości narodowej. Polska wieś jest dziś tak ważnym elementem tego, co nazywamy społeczeństwem obywatelskim, z silnymi strukturami lokalnymi. Polska tam żyje, wśród Was, i żyła tam od wieków. Dziękuję wszystkim stowarzyszeniom kobiet wiejskich, dziękuję ochotniczej straży pożarnej, wójtom, sołtysom, sołtysom, starostom i wszystkim z Was, którzy budujecie społeczeństwo obywatelskie, w którym tak bije serce Polski mocno każdego dnia.”
„To nie są tylko słowa”. Prezydent o walce z Mercosurem
Zwrócił na to uwagę Prezydent Nawrocki „Bez względu na to, jak technologicznie rozwija się świat, polski rolnik jest strażnikiem bezpieczeństwa żywnościowego Polski, polskiej ziemi i polskiej kultury. Niestety, nawet w XXI wieku polscy rolnicy i polska wieś wciąż muszą zmagać się z okolicznościami i siłami natury, a także muszą walczyć, choć jeszcze nie walczą bronią i mam nadzieję, że taka sytuacja nigdy nie nastąpi. Muszą stawić czoła obiektywnym warunkom pogodowym. Dziś na naszych oczach wyłania się już całe pokolenie rolników, które walczy z suszą. Tutaj, nie możesz zostać sam.”
Dodał:
„Państwo musi pomagać. Susza, mrozy i te wszystkie obiektywne problemy pogodowe są częścią trudów Waszej codziennej pracy. Tutaj państwo musi stanąć po stronie polskich rolników i polskiej wsi. Ale tego, czego nie mogę zrozumieć i o co będę walczył jako Prezydent RP – i to nie są tylko słowa, bo po roku mojej prezydentury mogę powiedzieć więcej – to brak zrozumienia faktu, że w XXI wieku polscy rolnicy wciąż muszą wszystkim przypominać o kluczowej, fundamentalnej roli rodziny gospodarstw rolnych i walczyć o jej zachowanie Muszą walczyć o to, aby polska ziemia pozostała w polskich rękach. W XXI wieku polski rolnik musi walczyć, a ja jestem w tej walce z wami, o stabilizację produkcji żywności i produkcji rolnej.
Prezydent powiedział:
„Chcę Wam, drodzy przyjaciele, powiedzieć, że po tym roku to nie tylko słowa. Zaledwie trzy dni po objęciu urzędu prezydenta i dwa dni po ubiegłorocznych dożynkach tutaj zgłosiłem inicjatywę ustawodawczą mającą na celu zakaz sprzedaży polskiej ziemi i przedłużenie tego zakazu na dziesięć lat. Inicjatywa ta przeszła przez polski Sejm, choć niestety została okrojona i osłabiona, także przez tych, którzy powinni dbać o polską wieś, zarówno w preambule, jak i w przepisach. Ale jest. Tak jak obiecałem podczas kadencji kampanii wyborczej stanąłem w obronie polskiej ziemi i to prawo, choć niedoskonałe, istnieje. Ręce precz od polskiej ziemi!”
Prezydent złożył apelację.
Przypomniał także o składaniu inicjatywa ustawodawcza mająca na celu ochronę funkcji produkcyjnej polskiej wsi.
„Po długim czasie wreszcie jest przetwarzana, choć przez długi czas pozostawała nietknięta. Dziś polski rolnik nie będzie musiał się tłumaczyć z prowadzenia swojej działalności gospodarczej i rolniczej, a sytuacja pod Łodzią z udziałem polskiego rolnika powinna być pierwszą i ostatnią. Wieś jest po to, żeby ją uprawiać, a rolnik jest gospodarzem polskiej wsi. Wierzę, że ta inicjatywa ustawodawcza wkrótce zostanie przyjęta przez polski parlament.” – podkreślił.
„Walczę w Twoim imieniu”
Prezydent zapewnił rolników:
„Ja też walczę w Waszym imieniu. Mówiłem o tym w zeszłym roku. Choć miałem nadzieję, że ci, którzy mają w imieniu słowo „ludzie” pomogą, a nie utrudniają i atakują, podjąłem walkę z umową Unii Europejskiej z Mercosurem. Nie udało się, bo za późno zostałem prezydentem, a kiedy prowadziłem rozmowy z premierem Meloni i prezydentem Macronem jako głosem polskiej wsi, wszystko zaszło już za daleko. Ale nie zatrzymuję się. I tak jak mówiłem, Wysłałem dwa wnioski o referendum do Senatu RP, chcąc zapytać polskich przedsiębiorców, polskie miasta, ale także polską wieś i polskich rolników, czy naród nadal chce kontynuować swoją politykę klimatyczną i politykę Zielonego Ładu, ideologię, która dociera do polskich wsi i polskich przedsiębiorstw.
Dodał:
„Okazało się, że w polskim Senacie senatorowie nie chcą słuchać polskiej wsi i nie chcą na arenie międzynarodowej tego narzędzia, które pozwoliłoby rządowi walczyć o odrzucenie Zielonego Ładu, bo jest to złe dla wsi, dla przedsiębiorców, dla polskiej gospodarki i dla interesów gospodarczych Polski. Dlatego apeluję do senatorów i do ministra: jeśli nie chcecie słuchać polskiej wsi, to jest Polska, to jest naród i jeśli chcemy mówić, to mówmy.”
Prezydent podsumował:
„Moi drodzy, głęboko wierzę w mądrość polskiej wsi, siłę kultury ludowej, świadomość, gdzie leżą interesy Polski i jak należy o nie walczyć. Jako Prezydent RP zapewniam Was, że w tym roku byłem z Wami, będę z Wami i pozostanę z Wami. Ja też wierzę w tę mądrość. Historia nam to mówi również: wieś polska nigdy się nie poddała i nie podda obcej ideologii. Nie poddała się w 1920 r., po 1945 i dziś się nie podda. Wieś też wie, co jest dla Polski dobre, a co złe. Mądrość ludowa i wieś polska wiedzą, co jest dla Polski dobre, a co złe. I jako Prezydent RP zamierzam słuchać tej mądrości. Ty też doskonale wiesz, kto walczy o polską wieś, a kto oddałby polską wieś, żeby tylko znaleźć się na liście partii, która nie jest partią ludową. I proszę o tym pamiętać.
Zakończył swoje przemówienie słowami:
„Niech Bóg błogosławi polskim rolnikom. Niech Bóg błogosławi polską wieś. Niech żyje Polska!”