Prezydent przypomina Tuskowi słynną obietnicę: „Obniż ceny paliw do 5,19 zł”

Dzień po podpisaniu ustawy nakładającej na spółki paliwowe podatek od nadzwyczajnych zysków prezydent Karol Nawrocki po raz kolejny przypomniał premierowi Donaldowi Tuskowi przedwyborcze zobowiązanie dotyczące benzyny po cenie 5,19 zł za litr. Podczas spotkania z mieszkańcami Stargardu Nawrocki przekonywał, że rząd ma trzy lata na podjęcie decyzji, która obniży ceny.

„Proszę obniżyć ceny paliw do 5,19 zł” – zaapelował do premiera Donalda Tuska.

Prezydent odniósł się do sytuacji trzy lata temu. Jak zauważył, ówczesna sytuacja międzynarodowa wcale nie była łatwiejsza niż obecnie: na Ukrainie trwała wojna, a kraj wychodził z pandemii Covid-19.

„I wtedy jeden z polityków aspirujących do przejęcia władzy powiedział, że wystarczy jedna decyzja o obniżeniu cen paliw” – powiedział Nawrocki.

Jego zdaniem dzięki temu zapewnieniu partia Tuska uzyskała wystarczające poparcie do utworzenia rządu, mimo że Koalicja Obywatelska (KO) sama w wyborach nie wygrała.

„Była zastawa na kwotę 5,19 zł i myślę, że nawet po tak nieskutecznym i nieefektywnym rządzie jak premier Donald Tusk, możemy się spodziewać, że w ciągu trzech lat powinna pojawić się możliwość podjęcia jednej decyzji o obniżce cen paliw. Trzy lata to dużo czasu, aby podjąć jedną decyzję o obniżeniu podatku VAT, akcyzy i innych opłat paliwowych” – powiedział prezydent.

„Proszę obniżyć ceny paliw do 5,19 zł” – zaapelował do premiera Donalda Tuska.

Podpisano – ale pod jednym warunkiem

W czwartek 1 października w przemówieniu Nawrocki poinformował, że podpisał rządową ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków dla przedsiębiorstw paliwowych. Dochody z podatku przeznaczone są na sfinansowanie kolejnego pakietu ulgowego, którego celem jest obniżenie cen na stacjach paliw. Ustawa została już opublikowana w Dzienniku Ustaw.

Prezydent podkreślił, że nie wycofał swoich obaw co do zgodności ustawy z Konstytucją. Zapowiedział, że skieruje sprawę do Trybunału Konstytucyjnego do ponownego rozpatrzenia. Jednocześnie postawił rządowi warunek: obniżki cen powinny wejść w życie natychmiast i sprowadzić ceny paliw do obiecanego w kampanii wyborczej poziomu – 5,19 zł za litr.

Prezydent przedstawił już wcześniej własną propozycję obniżki cen paliw, ale nie uzyskała ona poparcia większości rządzącej.

Czy Tusk dotrzyma słowa? A co z paliwem za 5,19 zł?

Jeszcze przed decyzją prezydenta premier Tusk namawiał go do podpisania ustawy. W filmie opublikowanym 28 września przekonywał, że istnieje szansa, że ​​przed Świętami Bożego Narodzenia paliwo będzie przynajmniej nieco tańsze.

Politycy koalicji rządzącej przedstawiali podpis prezydenta jako ustępstwo dokonane pod presją, obóz prezydencki i opozycja przedstawiały go jako zobowiązanie rządu do wywiązania się ze swoich zobowiązań.

Na koniec września średnia cena benzyny Pb95 w Polsce kształtowała się na poziomie około 8 zł za litr, a oleju napędowego około 9 zł za litr. Eksperci wątpią, czy w najbliższym czasie ceny mogą spaść do 5,19 zł.

Jakub Bogucki z e-petrol powiedział Interii, że liczba ta raczej pozostanie „hasłem w sporze politycznym”, niż stanie się ceną, którą kierowcy zobaczą na stacjach benzynowych.

Dodaj komentarz