„Próbowali nas zastraszyć”. Patrioci zorganizowali się poza miejscem, w którym odmówiono im udziału w ostatniej chwili

Patrioci nie dajcie się złamać! Tam, gdzie inni chcą kłódek i cenzury, my wyciągamy na światło dzienne prawdę o bezpieczeństwie Polski, czyta wpis na profilu Ruchu Obrony Pogranicza. Planowane spotkanie z Robertem Bąkiewiczem przerodziło się w spontaniczne spotkanie.

Kilka dni wcześniej o Gazeta Polska Kluby zapowiedziały otwarte spotkanie z liderem Ruchu Obrony Pogranicza Robertem Bąkiewiczem. Zaplanowano je na środę o godzinie 18:00 w sali konferencyjnej Hotelu „Vulcan” w Szczecinie.

Jak relacjonował Bąkiewicz na kilka godzin przed spotkaniem, „osoba, która wynajęła salę na zgromadzenie, była nękana i zastraszana. Grożono jej podpaleniem hotelu i zniszczeniem mienia.” Według działaczy Ruchu Obrony Pogranicza rezerwacja pokoju została anulowana.

Pomimo niskiej temperatury uczestnicy odwołanego spotkania zorganizowali spontaniczne zgromadzenie przed budynkiem.

„Chcieli nas uciszyć, chcieli nas zastraszyć – ŹLE NAS OCENILI!” został opublikowany w X.

„Skandaliczne naciski i próba zablokowania obiektu nic nie dały. Kiedy zamknęli przed nami drzwi, utworzyło się spontaniczne zgromadzenie. Patrioci nie pękają! Tam, gdzie inni chcą kłódek i cenzury, my wyciągamy na światło dzienne prawdę o bezpieczeństwie Polski” czytamy w oświadczeniu.

Dodaj komentarz