Niekorzystne dla rządu informacje dotyczące marcowego spotkania Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem wywołały, jak się wydaje, nerwową reakcję w Kancelarii Premiera. Kiedy pojawiły się doniesienia, że mogła być rozważana także możliwość zmiany stanowiska premiera, rzecznik rządu Adam Szłapka przypuścił ostry atak na pomagającego w organizacji spotkania Adama Bielana. Zarzucał mu m.in. próbę „osłabienia rządu” i podważenia stosunków Polski ze Stanami Zjednoczonymi.
Premier Donald Tusk przyznał w poniedziałek, że zna szczegóły marcowej rozmowy Władysława Kosiniaka-Kamysza z prezydentem USA Donaldem Trumpem, ale nie ujawnił pełnego przebiegu dyskusji. Zapewnił jedynie, że spotkanie nie dotyczyło rozmieszczenia amerykańskich baz wojskowych w Polsce. Tymczasem, z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez TV Republika, W rozmowie mogła być także mowa o możliwości zmiany szefa polskiego rządu.
Adam Bielan, poseł do Parlamentu Europejskiego z Prawo i Sprawiedliwość (PiS), pomogła w organizacji spotkania Kosiniak-Kamysza z Trumpem. Nowe informacje w tej sprawie polityk przekazał w TV Republika.
Szczegóły w artykule: „Obawy Tuska są uzasadnione. Amerykanie zainteresowani zmianą premiera Polski”
Przyznał to „Premier Donald Tusk wiedział o tym spotkaniu, co jeszcze bardziej utrudnia zrozumienie, dlaczego Radosław Sikorski twierdził, że nic o tym spotkaniu nie wiedział”.
The Prawo i Sprawiedliwość Dodał to poseł (PiS). „Jest również zaniepokojony faktem, że widzimy pewne podobieństwo do sytuacji z lat 2008–2009”.
Trwały wówczas negocjacje w sprawie rozmieszczenia w Polsce elementów tarczy antyrakietowej, które cieszyły się dużym poparciem prezydenta Lecha Kaczyńskiego i prezydenta George’a W. Busha. Rząd Donalda Tuska i Radosław Sikorski byli bardzo sceptyczni wobec rozmów, przez co proces się przeciągał. Ostatecznie kadencja Busha dobiegła końca i 17 września 2009 roku administracja Baracka Obamy ogłosiła, że odchodzi od pierwotnej koncepcji tarczy antyrakietowej w Polsce. Dlatego dzisiejsze dyskusje na temat amerykańskiej bazy oceniam negatywnie. Radosław Sikorski nawet publicznie dystansuje się od nazwy „Fort Trump”. Mówimy o polityku, który w przeszłości mówił także o możliwości wejścia Rosji do NATO. Zdecydowanie wolałbym „Fort Trump” w Polsce od jakiegokolwiek politycznego gestu wobec Moskwy” – dodał. powiedział.
Biuro rządowe w panice? Szłapka rozpoczyna atak na Bielana
Do Kancelarii Premiera dotarły doniesienia, jakoby wśród tematów omawianych przez Kosiniak-Kamysz z urzędnikami USA znalazła się także możliwość zmiany premiera Polski. Dziś rano w RMF FM, rzecznik rządu Adam Szłapka przypuścił ostry atak na Adama Bielana.
„Nie daj Boże, żebym był rzecznikiem Bielana. Nie chciałbym mieć z tym człowiekiem nic wspólnego. Uważam, że uosabia on najgorsze cechy Prawo i Sprawiedliwość (PiS). Myślę, że Jarosław Kaczyński też o tym wie, ale czasami posługuje się takimi politykami” – stwierdził Szłapka.
Następnie stwierdził: „Jest w stanie zrobić wszystko, aby zdobyć władzę. Jest zdolny do każdej brudnej sztuczki. „
„Chce zaszkodzić stosunkom polsko-amerykańskim i to mam na myśli na poziomie państwa, aby osłabić rząd. Uważam, że to obrzydliwe podejście” – kontynuował.
Szłapka twierdziła także, że Bielan „Chce w sposób oczywisty pokazać, że Polska ma złe relacje ze Stanami Zjednoczonymi i że on, jako przedstawiciel, Prawo i Sprawiedliwość (PiS), może poprawić te relacje. Co jest oczywiście nieprawdą.”
„Nie można dla własnego, wąsko pojętego interesu partyjnego próbować podważać zaufanie do naszych najważniejszych sojuszników (…) To jest na wzór zdrady stanu. Delikatnie mówiąc, jest to co najmniej niepraktyczne postępowanie” – powiedział polityk rządu Tuska.