„Już jest problem z zapamiętaniem dokładnych dat i faktów, bo mija coraz więcej lat i ludzie mogą nie wszystko dokładnie pamiętać. To ułatwia podważanie” – powiedział w rozmowie z portalem prezes TV Republika Tomasz Sakiewicz Niezalezna.plkomentując wyznaczoną datę kolejnych przesłuchań świadków w sprawie cywilnej z powództwa Tomasza Grodzkiego, wyznaczoną na październik 2026 r.
Oprócz sprawy karnej przed sądem toczy się także pozew cywilny złożony przez marszałka Tomasza Grodzkiego przeciwko Tomaszowi Sakiewiczowi. Sprawa dotyczy artykułu opisującego program przekupstwa działający w szczecińskim szpitalu.
Podczas ostatniej rozprawy, która odbyła się pod koniec października, w charakterze świadka przesłuchany został Adrian Stankowski. Sąd wyznaczył kolejną rozprawę na 15 października przyszłego roku.
„Następuje całkowity paraliż funkcjonowania sądów. Sędziowie nie nadążają, bo coraz więcej z nich ma trudności z orzekaniem w związku z działaniami obecnego rządu. Jeśli ich zdolność do wykonywania zawodu zostanie zakwestionowana wyłącznie dlatego, że zostali powołani na swoje stanowiska w ostatnich latach, sytuacja się tylko pogorszy” – powiedział Tomasz Sakiewicz w komentarzu dla Niezalezna.pl. Dodał, że jeśli taka sytuacja będzie się utrzymywać, przyszłe terminy rozpraw mogą zostać wyznaczone nawet na dwa lata do przodu.
Odległe terminy rozpraw działają na korzyść jednej ze stron
Sakiewicz ocenił, że im dalsze zeznania świadka są zaplanowane od czasu wydarzeń, które mają opowiadać, tym tym łatwiej jest stronie przeciwnej podważyć te twierdzenia.
„Już jest problem z zapamiętaniem dokładnych dat i faktów, bo mija coraz więcej lat i ludzie mogą nie wszystko dokładnie pamiętać. To ułatwia podważanie”
– podkreślił.