„Amerykańska operacja wycelowana w Wenezuelę ma znaczenie wykraczające daleko poza sam region Ameryki Łacińskiej” – ocenił w rozmowie z TV Republika Rafał Leśkiewicz, rzecznik Prezydenta RP. Jak podkreślił, działania USA stanowią wyraźny sygnał zarówno dla Moskwy, jak i osobiście Władimira Putina, szczególnie w kontekście toczących się rozmów w sprawie zakończenia wojny na Ukrainie.
Wyraźny sygnał
„Należy spojrzeć na to w szerszym kontekście geopolitycznym. Wenezuela to kraj, który uzależnia się od Federacji Rosyjskiej. Wpływy rosyjskie były tam bardzo silne. Oczywiście wpływy Kuby też były bardzo silne”
– stwierdził Leśkiewicz.
Zdaniem rzecznika prezydenta obecna operacja USA to coś więcej niż tylko interwencja regionalna. To jasny sygnał skierowany do Moskwy i samego Władimira Putina.
„Amerykańska operacja to wyraźny sygnał, że nie chodzi tylko o wyciągnięcie obu Ameryk spod wpływów Federacji Rosyjskiej, ale także bezpośredni sygnał dla samego Putina, że nie należy igrać z prezydentem Trumpem i Amerykanami” – dodał.
ocenił.
Jak dodał, znaczenie tych działań jest szczególnie istotne w kontekście toczących się rozmów międzynarodowych, które „mają zakończyć wojnę na Ukrainie”.
Żadnego oporu ze strony reżimu
Leśkiewicz zwrócił także uwagę na to, co można obecnie zobaczyć na ulicach Wenezueli po usunięciu Nicolása Maduro. Jego zdaniem wymowny jest brak reakcji społeczeństwa i postawa wojska.
„Jeśli spojrzymy na obrazy napływające z Wenezueli, nikt nie płacze nad Maduro. Wojsko nie podjęło żadnych działań”
– powiedział rzecznik.
Podkreślił także, że Stany Zjednoczone od dawna prowadzą politykę nacisku wobec Caracas.
„Amerykanie od dłuższego czasu działają na Wenezuelę z pozycji siły. Wielokrotnie ostrzegali Maduro i jego najbliższe otoczenie, jak zakończy się jego polityka i działania, zarówno te związane z handlem narkotykami, jak i traktowaniem obywateli Wenezueli”
dodał.
Demokracja i ropa
W ocenie rzecznika Prezydenta RP sytuacja w Wenezueli będzie ewoluować w kierunku przywrócenia porządku politycznego, ale kluczową rolę odegrać będzie także kwestia surowców energetycznych.
„Sytuacja prawdopodobnie rozwinie się w taki sposób, że w dłuższej perspektywie w Wenezueli zostanie przywrócony porządek demokratyczny, ale co najważniejsze, zasoby ropy naftowej będą normalnie eksploatowane” – dodał.
stwierdził.
Leśkiewicz przypomniał także, że Wenezuela jest światową potęgą, jeśli chodzi o zasoby tego surowca.
„Wenezuela ma największe rezerwy ropy na świecie, większe niż Arabia Saudyjska. Jest krajem najbardziej bogatym w ropę”
– podkreślił.