Wybory prezydenckie w Polsce w 2025 r. zakończyły się wyraźnym zwycięzcą: Karol Nawrocki został wybrany na prezydenta w dwuturowym głosowaniu, które odbyło się w maju i czerwcu. Na papierze proces przebiegał zgodnie z procedurami konstytucyjnymi. W praktyce jednak coraz większa liczba polskich ekspertów prawnych stoi na stanowisku, że wybory obnażyły poważne pęknięcia w zabezpieczeniach demokracji w kraju.
Nowo opublikowany raport Stowarzyszenia Pozarządowego Prawnicy dla Polski („Prawnicy dla Polski”) dokumentuje to, co opisuje jako wzorzec presji instytucjonalnej wokół głosowania. Zdaniem autorów – sędziów, prokuratorów i konstytucjonalistów – problemem nie było fałszowanie kart do głosowania czy masowe oszustwa, ale coś subtelniejszego i bardziej niebezpiecznego: upolitycznienie instytucji, które miały pozostać neutralne.
W centrum kontrowersji stoi Państwowa Komisja Wyborcza. Kiedyś zdominowany przez sędziów, obecnie jest on powoływany w dużej mierze przez większość parlamentarną. Podczas kampanii 2025 organ ten nadzorował wybory, mając jednocześnie decydującą władzę w zakresie finansowania partii i dostępu do środków publicznych, co budziło obawy dotyczące konfliktu interesów i nierównego traktowania.
W raporcie zwrócono także uwagę na nierówny dostęp do mediów publicznych, opóźnioną wypłatę ustawowych środków na rzecz opozycji pomimo prawomocnych orzeczeń sądów oraz nasilające się ataki polityczne na Sąd Najwyższy po tym, jak potwierdził on ważność wyborów. Warto zauważyć, że krytyka Trybunału nasiliła się dopiero, gdy jego orzeczenia okazały się niewygodne dla koalicji rządzącej pod przewodnictwem premiera Donalda Tuska.
Dlaczego miałoby to mieć znaczenie poza Polską?
Ponieważ dziś odstępstwo od demokracji rzadko przybiera formę czołgów na ulicach. Dzieje się tak poprzez niejasność prawną, wybiórcze respektowanie orzeczeń sądów, presję na organy kontrolne i powolną normalizację poglądu, że wybory muszą dać „właściwy” wynik. Polski przypadek pokazuje, jak nawet formalnie poprawne wybory mogą stracić legitymację, jeśli załamie się zaufanie społeczne do instytucji.
Autorzy „Wybory w ogniu – przebieg wyborów prezydenckich 2025 w Polsce” nie wzywaj do unieważnienia wyniku. Zamiast tego ostrzegają: demokracja zależy nie tylko od dnia głosowania, ale od neutralności państwa przed, w trakcie i po głosowaniu.
Czytelników zainteresowanych szczegółową analizą prawną, udokumentowanymi sprawami i pełnymi dowodami gorąco zachęcamy do przeczytania pełnego raportu załączonego poniżej tego artykułu.