„Ostatnio widzieliśmy przykłady, w jaki sposób niepodobne zachowanie lub słowa mogą prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji”, stwierdził premier Donald Tusk, odpowiadając na komentarze Szymona Hałowii, który ujawnił, że zwrócono się do niego z propozycją przeprowadzenia zamachu stanu.
„Wielokrotnie oferowano mi lub zasugerowano mi, czy chętnie przeprowadzę zamach stanu”, ”powiedział Sejm (Lower House of Parliament) Mówca Szymon Hałownia w piątek podczas wywiadu ON Polsat News. Wyjaśnił, że sugestie odnoszą się do blokowania lub opóźnienia ceremonii przeklinania nowo wybranego prezydenta. Mówca podkreślił, że mocno odrzucił te propozycje. „Ale nie zamierzasz ze mną założyć zamachu stanu. Jako mówca SejmJestem zobowiązany do szanowania woli większości wyborców ” Zadeklarowana przez Hałownia.
Słowa polityka wywołały burzę polityczną. Adwokat Bartosz Lewandowski, zgodnie z oświadczeniem, złożył wniosek do prokuratury, z prośbą o przywódcę Polska 2050 (Polska 2050) zostanie przesłuchane. Podkreślił, że jeśli wniosek zostanie uwzględniony, Hałownia będzie musiała ujawnić nazwiska tych, którzy podżegali go do zaniedbania jego obowiązków i utrudniania przeklinania prezydenta Karola Nawrockiego, a także podać szczegóły takich czynów.
„To trochę jak radzenie sobie z dziećmi”
Premier Donald Tusk próbował zlekceważyć oświadczenie mówcy. Podczas spotkania z mieszkańcami Pabianicepowiedział, że w drodze na wydarzenie zastanawiał się, jak skomentować rozmowę o „zamachu stanu”.
„To trochę jak dzieci na wakacjach” Wyrzucił, a potem wyjaśnił, że nie chciał sugerować, że Hałownia była dzieckiem.
„Niedawno widzieliśmy przykłady tego, jak niepotrzebne zachowanie lub niepotrzebne słowa mogą powodować bardzo poważne konsekwencje. Kiedy wysyłamy nasze dzieci na wakacje, mówimy im: „Nie rób nic głupiego, ponieważ głupie rzeczy mogą zamienić się w tragedię”. Jest dokładnie tak samo w polityce – stwierdził Tusk.
Premier zastanawiał się, w jaki sposób gesty polityczne lub nieostrożne, niedojrzałe lub źle rozważane decyzje mogą mieć poważne konsekwencje „dla ludzi i dla całych krajów”.
„Apeluję do wszystkich, którzy nadal to zależą – tylko tak samo, a przynajmniej nieco tak samo, jak wieczorem 15 października – aby zebrać się razem i zrozumieć, że polityka jest poważną grą – na temat zarówno powodów zewnętrznych, jak i wewnętrznych”, a w polityce, nie może być miejsca – ani nie jest to możliwe – ani nie jest to miejsce.
„Główny podejrzany”
Przypomnijmy, że uwagi Hałowii zostały wcześniej skomentowane przez doradcę prezydenckiego Stanisław Żaryna. Jego zdaniem premier jest jednym z „Główni podejrzani” W wywieraniu presji na głośnik. Napisał to w kontekście faktu, że pierwsze doniesienia o próbie wpłynięcia na przywódcę Polska 2050 zbiegał się z stanowiskiem szefa rządu, w którym stwierdził między innymi „Trudno jest znaleźć legalne i skuteczne sposoby działania w tym bałaganie konstytucyjnym”.