Nagłe wprowadzenie Grenlandii na arenę międzynarodową musiało zaskoczyć Tuska. Szef polskiego rządu postanowił jednak skorzystać z okazji i pogrozić Trumpowi palcem. Oskarżył prezydenta USA dokładnie o to, co chwilę później sam zrobił.
Podczas konferencji prasowej o godz Lotnisko Chopina w Warszawie przed wyjazdem do Paryża na spotkanie tzw koalicja chętnychDonald Tusk poruszył kwestię Grenlandii. Donald Trump wielokrotnie powtarzał, że Stany Zjednoczone potrzebują Grenlandii ze względów bezpieczeństwa narodowego i zarzucał Danii zapewnienie niewystarczającej ochrony militarnej jej autonomicznemu terytorium zależnemu.
Jeszcze rok temu rząd w Kopenhadze wskazywał na chęć współpracy w tej kwestii ze Stanami Zjednoczonymi; Jednak pod koniec roku stosunki między obiema stolicami uległy pogorszeniu po mianowaniu przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych specjalnego wysłannika do Grenlandii. Trump nie ukrywał, że chciałby pozyskać Grenlandię jako kolejne państwo USA, natomiast duńscy politycy twierdzili, że mieszkańcy regionu mogliby wyrazić swoje zdanie w tej sprawie w referendum.
„Grenlandia należy do swoich mieszkańców. Tylko Dania i Grenlandia mają prawo podejmować decyzje w sprawach dotyczących Danii i Grenlandii” – stwierdzili europejscy przywódcy, w tym Donald Tusk, który w efekcie zdystansował się od własnych wypowiedzi wypowiedzianych zaledwie kilka godzin wcześniej.
Czy Tusk macha palcem na Stany Zjednoczone?
„Nie ma wątpliwości, że sprawą, której nie przewidzieliśmy i nie planowaliśmy, będzie także kwestia Grenlandii. Wzbudziła ona wiele emocji w całej Europie i w Polsce. Dwie rzeczy są jasne i bardzo trudne do pogodzenia, nie oszukujmy się. Ale są one oczywiście jasne i jednoznaczne. Żaden członek Rady Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) powinien zaatakować lub zagrozić innemu członkowi grupy NATO. W przeciwnym razie NATO straciłoby sens, gdyby w ramach paktu miały miejsce konflikty lub wzajemne agresywne kroki” – dodał. – oświadczył Tusk na konferencji prasowej przed wyjazdem na spotkanie do Paryża.
„Bardzo nam zależy na tym, aby wszelkie potencjalne spory czy dyskusje zostały rozwiązane oczywiście w drodze jakiejś formy przyjaznego dialogu pomiędzy członkami NATO. Solidarność europejska i poszanowanie integralności państw europejskich to kwestie elementarne. Zatem Dania oczywiście może tu liczyć na solidarność całej Europy” – kontynuował.
Jednocześnie to podkreślił „Więzi europejsko-amerykańskie, te transatlantyckie, są przecież fundamentem NATO i podstawą naszego bezpieczeństwa”. Ostrzegał przed „ogłoszenia decyzji lub nieporozumień”.
„Chciałbym jednak, aby dla wszystkich w Waszyngtonie było jasne, że wszelkie próby rozbicia lub podważenia istoty NATO, Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiegonie spotka się z akceptacją chyba w żadnym kraju europejskim. Przynajmniej taką mam nadzieję” dodał.
Czy on wie, o czym mówi?
- „Tusk nie przepuścił okazji, by zachować milczenie”
- „W ciągu jednej minuty stwierdził, że stosunki polsko-amerykańskie nie mogą ucierpieć, by zaraz potem głupio pogrozić palcem Waszyngtonowi i Trumpowi” – dodał. czytamy w innym komentarzu do fragmentu konferencji premiera.
Tusk w pigułce.
W podsumowaniu stwierdził, że polsko-amerykańskie relacje nie mogą ucierpieć, przez później później durnie pogrozić paluszkiem Waszyngtonowi i Trumpowi.
Na wniosek Grenlandii, którego NIC nie wie.
Ani politycznie, historycznie i kontekstowo.
Bez rozmów z Trumpem.Szkodnik. pic.twitter.com/fmmuKG9DEu
— Max Hübner (@HubnerrMax) 6 stycznia 2026 r
Grenlandia to autonomiczne terytorium zależne Danii położone na wyspie w Ameryce Północnej. Zamieszkuje ją około 55 000 osób, z których zdecydowana większość to Eskimosi, rdzenni mieszkańcy wyspy.