Komisja Europejska wszczęła w piątek postępowanie przeciwko Słowacji w związku z, jak to określiła, naruszeniem prawa UE. „Lewicowi psychole w Brukseli nie pozwalają już na zmiany konstytucji, nawet jeśli suwerenny naród wybierze taką konstytucyjną większość. Co oznacza, że nie ma już w ogóle demokracji” – napisał poseł PiS na X.
Unia Europejska zagraża demokracji
We wrześniu słowaccy ustawodawcy przyjęli poprawki do konstytucji wzmacniające wartości konserwatywne. Do ustawy zasadniczej wprowadzono zapis stwierdzający prymat prawa krajowego nad prawodawstwem unijnym w sprawach „tożsamości narodowej”. Obecnie w konstytucji znajduje się także zapis mówiący o tym „Słowacja uznaje tylko dwie płcie, zdeterminowane biologicznie: męską i żeńską”.
W piątek Komisja Europejska ogłosiła, że przesłała formalne zawiadomienie w sprawie możliwego naruszenia prawa UE. Bratysława ma dwa miesiące na udzielenie odpowiedzi i przedstawienie wyjaśnień.
„Ta (nowelizacja) narusza zasadę pierwszeństwa prawa unijnego, stanowiącą podstawowy element porządku prawnego UE, a także zasady autonomii, skuteczności i jednolitego stosowania prawa Unii”
Komisja stwierdziła w swoim komunikacie.
Podczas telewizyjnej odprawy premier Słowacji Robert Fico powiedział, że nowelizacja dotyczy wyłącznie kwestii tożsamości narodowej, a nie innych dziedzin, w których UE sprawuje władzę ustawodawczą, dodając, że uważa ten artykuł konstytucji za zgodny z prawem unijnym.
Sprawę wypowiedział się także poseł PiS Przemysław Czarne.
„Lewicowi psychole w Brukseli nie pozwalają już na zmiany konstytucji, nawet jeśli suwerenny naród wybierze taką konstytucyjną większość. Co oznacza, że nie ma już w ogóle demokracji”
– zauważył poseł PiS.