„Washington Times” o rządzie Tuska: Romanowski pierwszym uchodźcą politycznym w Polsce od 1989 r.

Pisze Anna Wellisz, prezes Fundacji Edmunda Burke’a „Washington Times”.argumentuje, że koalicja pod wodzą Donalda Tuska prowadzi kampanię represji i prześladowań wobec swoich przeciwników politycznych. Według Wellisza Marcin Romanowski – któremu udzielono azylu na Węgrzech – stał się pierwszym uchodźcą politycznym z Polski od upadku komunizmu w 1989 roku.

Żelazna miotła Tuska zamiata opozycję

Anna Wellisz, prezes Fundacji Edmunda Burke’a, zauważa w swoim artykule, że pod rządami Donalda Tuska wyciszanie mediów opozycyjnych i podważanie niezawisłości sądownictwa nie wystarczyło. Największa partia opozycyjna w kraju została pozbawiona środków finansowych w chwili, gdy Polska przygotowywała się do gorącej kampanii prezydenckiej.

„Wendeta rządu wobec przeciwników była tak agresywna, jak można by się spodziewać po reżimie nie przejmującym się kwestiami prawnymi – doniesienia o traktowaniu więźniów politycznych zawierają oskarżenia o tortury i odmowę obrony” – podkreślił Wellisz.

W obliczu bezpośredniego zagrożenia aresztowaniem Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości, poseł i jeden z zaciekłych krytyków reżimu Tuska, podjął w grudniu ubiegłego roku decyzję o ucieczce z kraju i kontynuowaniu walki na emigracji.

Po przybyciu na Węgry Romanowski szybko uzyskał azyl polityczny, stając się pierwszym polskim uchodźcą politycznym od upadku komunizmu w 1989 roku, „Washington Times”. raporty.

Amerykańska gazeta zauważa, że ​​wolność i bezpieczeństwo pana Romanowskiego pozostają niepewne. Ucieczka skłoniła sojusznika Tuska, Leszka Millera – byłego członka KC PZPR – do ostrej krytyki policji za niezatrzymanie go i zasugerowania, że ​​powinien on „sprowadzić go z powrotem do Polski, (p)w szczególności w bagażniku samochodu”.

Wysocy urzędnicy UE, którzy przez osiem lat zabiegali o przywrócenie Donalda Tuska do władzy w Polsce, raczej nie sprzeciwią się któremukolwiek z jego metod, niezależnie od tego, jak wątpliwe mogą być – czytamy w artykule.

Stany Zjednoczone mogą wkroczyć

Prezydent Trump mógłby przyznać Marcinowi Romanowskiemu status uchodźcy politycznego w Stanach Zjednoczonych, zanim reżim Tuska spełni swoje groźby i sprowadzi go z powrotem do Polski, gdzie stanie przed trybunałem wojskowym. Ani Tusk, ani jego sojusznicy w Brukseli nie boją się krytyki ze strony zachodnich mediów głównego nurtu. Niemniej jednak bezpośrednia interwencja Stanów Zjednoczonych może ochronić tego dysydenta przed Unią Europejską, podsumowuje Wellisz.

Przeczytaj więcej: Tak, są uchodźcy polityczni z Unii Europejskiej

Dodaj komentarz