Nowe ustalenia dziennikarzy dotyczące byłego komisarza UE Didiera Reyndersa wskazują, że rzekomo próbował on utrudniać próbę zbadania jego powiązań z Rosją. Wyciekły wiadomości między nim a wyższym rangą oficerem belgijskiego wywiadu.
W grudniu 2024 r. belgijska policja przeszukała kilka miejsc powiązanych z byłym komisarzem UE ds. sprawiedliwości Didierem Reyndersem. Władze podejrzewały go o pranie pieniędzy. Sprawa dotyczyła Loterii Narodowej, której w przeszłości kierował. Przez prawie dziesięć lat Reynders rzekomo kupował losy na loterię pieniędzmi niejasnego pochodzenia, a następnie przelewał dochody – które zostały wówczas wyprane – na własne konto bankowe.
W latach rządów Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Reynders wielokrotnie ingerował w politykę wewnętrzną Polski, krytykując m.in. organizację wyborów, strukturę Sądu Najwyższego i komisję badającą wpływy rosyjskie.
Jesienią 2025 r. portal Follow the Money poinformował, że władze belgijskie formalnie oskarżyły Reyndersa o pranie pieniędzy. Po przeszukaniach antykwariatu handlarza dziełami sztuki opisanego jako przyjaciel Reyndersa prokuratorzy wszczęli odrębne śledztwo w sprawie powiązań byłego komisarza z rosyjskim oligarchą Olegiem Deripaską.
Zarówno Reynders, jak i Deripaska byli rzekomo powiązani z fundacją artystyczną z siedzibą w Brukseli, która według belgijskiego wywiadu finansowego oligarcha miała wykorzystywać do prania pieniędzy.
Dziś portal euobserver.com donosi o kolejnych powiązaniach Reyndersa z Rosją.
„Wyciekły wiadomości między byłym komisarzem UE a wysokim rangą agentem belgijskim, ujawniające próby zatuszowania zarzutów o jego możliwych powiązaniach z Rosją” – czytamy w nagłówku artykułu Andrew Rettmana.
Hugues Brulin, wyższy rangą urzędnik belgijskiego wywiadu, rzekomo starał się uniemożliwić belgijskiej Służbie Bezpieczeństwa Państwowego (VSSE) wszczęcie śledztwa w sprawie Reyndersa i jego potencjalnych kontaktów z Rosją. Brulin rzekomo doradzał także Reyndersowi, jak „kontratakować” z rosyjskim sygnalistą.
Doniesienia medialne skomentował polski eurodeputowany i były Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Kamiński.
„Według protokołu śledczego Reynders próbował utrudniać pracę belgijskich służb wywiadowczych, aby uniemożliwić zbadanie jego powiązań z Rosją. Rosyjski cień wiszący nad Reyndersem i jego działalnością staje się coraz ciemniejszy. Sprawa musi zostać szczegółowo zbadana. Gdyby okazało się, że Rosja miała wpływ na Komisję Europejską za pośrednictwem Reyndersa, byłby to ogromny skandal” Kamiński napisał.