Zakaz alkoholu w Sejmie wywołuje konflikt: Matecki rzuca wyzwanie lewicy

„No proszę, jakie to proste” – Anna Maria Żukowska pochwaliła decyzję Włodzimierza Czarzastego o zakazie sprzedaży alkoholu w Sejmie. Na jej post odpowiedział niewygodne pytanie ze strony Dariusza Mateckiego. „Wspaniale, że jesteś przeciwny alkoholowi. Wyrzuciłeś tego degenerata ze swojego klubu?” – pytał polityk PiS, wspominając niechlubne pięć minut lewicowego senatora Macieja Kopca.

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podpisał zarządzenie zakazujące sprzedaży napojów alkoholowych w budynkach i lokalach administrowanych przez Kancelarię Sejmu. „Trudno informować społeczeństwo o konieczności wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych, o konieczności wprowadzenia zakazu sprzedaży alkoholu w porze nocnej, nie dając przy tym przykładu Sejmowi, czyli ludziom, którzy takie ustawy będą uchwalać” – wyjaśnił.

„Uważam, że jako instytucja państwowa powinniśmy dawać przykład, dlatego podpisałem to zarządzenie”

– dodał Czarzasty.

Anna Maria Żukowska również pochwaliła decyzję swojego lidera. „No cóż, proszę bardzo. To takie proste” – zauważył lewicowy poseł.

Wśród wspierających komentarzy pod postem Żukowskiej znalazła się kłopotliwa uwaga posła PiS.

„Świetnie, że jesteś przeciwny alkoholowi. Wyrzuciłeś tego degenerata ze swojego klubu?” zapytał. Przypomniał czytelnikom incydent z lutego br. z udziałem senatora Lewicy Macieja Kopca, który został nagrany w izbie sejmowej.

„Śpij, ty kurwo przestępca. No dalej, śpij, ty pieprzona dziwko.” – takie słowa senator Kopiec skierował do polityków PiS i Konfederacji. Na nagraniu krążącym w mediach społecznościowych widać, jak polityk pali papierosa. Później z trybuny sejmowej Dariusz Matecki (PiS) oskarżył Kopca o to, że jest „całkowicie pijany lub pod wpływem narkotyków”.

W ostatnich tygodniach dyskusja o alkoholu w kontekście parlamentarnym powróciła po wypowiedziach Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefana Krajewskiego. Polityk PSL skarżył się na ciągłe imprezy w hotelu Sejmu, inicjowane rzekomo przez „pato-posłów”.

Historia pijanych parlamentarzystów jest tak stara jak III RP. Od pierwszych kadencji parlamentu media ukazują liczne żenujące incydenty z udziałem polityków ze wszystkich stron spektrum politycznego.

Dodaj komentarz