Zalew datków na rzecz TV Republika. Tomasz Sakiewicz: „W tej bitwie stawką jest wolność słowa”

Akcja zbierania środków na koncesję na nadawanie TV Republika nabiera tempa z godziny na godzinę. Na skutek apelu redaktora Miłosza Kłeczka do akcji włączyły się tysiące widzów, a tuż po godzinie 13:00 ogłoszono zbiórkę pierwszego miliona złotych. Głos zabrał także prezes stacji Tomasz Sakiewicz, dziękując widzom za mobilizację i podkreślając, że ich wsparcie to coś więcej niż tylko pomoc stacji telewizyjnej. „W tej bitwie ostateczną stawką jest nie tylko wolność słowa, nie tylko Republika, ale eliminacja polskiej suwerenności” powiedział.

Prezes TV Republika o wsparciu widzów

We wrześniu TV Republika musi zapłacić kolejną ratę abonamentu, a niedzielny apel redaktora Miłosza Kłeczka wywołał prawdziwą falę poparcia. W krótkim czasie liczba darczyńców wzrosła z kilkudziesięciu do kilku tysięcy, a akcja zbiórki zaczęła nabierać tempa w niezwykłym tempie.

Tuż po godzinie 13:00 ogłoszono zebranie pierwszego miliona złotych, a przed siedzibą Izby Wolnego Słowa trwała mobilizacja widzów. Suma zebranych środków również stale rośnie.

„Zapraszamy wszystkich, którzy chcą dzisiaj przyjść z dowodem osobistym na stację. Serwujemy pizzę i rozmawiamy. Już widzę pierwszą grupę naszych widzów przy czerwonych kanapach. Za chwilę ich tu wprowadzą, dołączcie do nas i porozmawiamy jak przyjaciele, bo jesteśmy przyjaciółmi. Dlatego powstało Stowarzyszenie Przyjaciół Republiki – bo jesteśmy rodziną i solidaryzujemy się ze sobą. Dziś jesteśmy w bardzo trudnym, historycznie trudnym momencie, bo jutro chcą nam odciąć sygnał. I po raz kolejny pokazujecie wszystkim, że przetrwamy tę próbę, ten moment próby, ten dzień próby. Dzięki Wam przetrwamy!”

– powiedział na antenie Miłosz Kłeczek, zapraszając sympatyków stacji do włączenia się w akcję.

Tomasz Sakiewicz: Walczymy o suwerenność Polski

Na żywo do widzów dołączył prezes TV Republika Tomasz Sakiewicz.

„Bardzo dziękuję za tę kampanię. Ta kampania przejdzie do historii. Było kilka takich kampanii, które zainspirowały filmy – momenty, kiedy ludzie stanęli w obronie instytucji, które były dla nich cenne i drogie. I to jest jedna z tych kampanii, kiedy samo społeczeństwo, sami widzowie, stają w obronie mediów, bronią ważnej dla nich instytucji, która zapewnia wartość – a tą wartością jest dziś obrona wolności słowa.”

Następnie odniósł się do afery Zondacrypto, która – jego zdaniem – od początku miała na celu atak na polską prawicę, prezydenta Karola Nawrockiego oraz wolne media, w tym TV Republika. Dziś w Onecie pojawił się kolejny artykuł próbujący powiązać aferę ze stacją Domu Wolnego Słowa. Niemiecko-szwajcarski portal spekuluje, że „panem X”, o którym mowa podczas piątkowego wystąpienia Donalda Tuska w Sejmie, jest… Tomasz Sakiewicz.

Sakiewicz powiedział:

„Widzieliście, co zrobił Donald Tusk. Do niedawna próbowano wymyślić całą akcję w oparciu o twierdzenie, że ktoś zawetował ustawę dla Krala. Okazało się, że było mnóstwo oświadczeń Krala, z których wynikało, że ustawę napisał za niego Tusk, że ustawę napisali za niego jego ludzie, że potajemnie się spotykali, zapraszali ludzi, finansowali ich wydarzenia, a wszystko po to, żeby mieć korzystny dla siebie projekt ustawy. Przyznał się, nagrał to i też do mnie w tej sprawie napisał. I ta wersja upadła. Nie mogą już forsować narracji weta w zamian za pieniądze. Postanowili więc przede wszystkim sfałszować nasze przychody z reklam…”.

„Mamy do czynienia z bezczelnym, powtarzanym i obrzydliwym kłamstwem, które bardzo łatwo zweryfikować, bo opublikowaliśmy wszystkie dane. Ale coś musiało kryć się za tymi dochodami. Wymyślili więc coś tak absurdalnego, że aż nie do uwierzenia. Twierdzą, że Kral miał sfinansować wydarzenie po wyborach prezydenckich, w trakcie kampanii wyborczej i że wydarzenie to miało polegać na spotkaniu nowo wybranego prezydenta z prezydentem Trumpem. Najwyraźniej miał więc jakieś jasnowidzenie – wiedział, że odbędzie się konferencja z okazji spotkania obu stron prezydentów, wiedział, kto zostanie wybrany na prezydenta, i dlatego chciał wyłożyć pieniądze w zamian za ułaskawienie. I to jest najlepsze, że w czasie, o którym mówi Donald Tusk, Kral nie był ścigany zgodnie z polskim prawem. Nie miał żadnych spraw, bo Tusk je umorzył.

Sakiewicz dodał, że:

„Wersja, którą forsują, została naprędce opracowana, aby zaatakować nas, bezpośrednio nas zaatakować, a prawdopodobnie także samego prezydenta, który ma z tym tyle samo wspólnego, co… loty kosmiczne. Wszystko po to, aby szybko zamknąć stację. Inaczej mówiąc, chcą mnie zamknąć, a stacja zostanie wyłączona z powodu niezapłaconej opłaty licencyjnej. „

„To wielka, zorganizowana kampania prowadzona w różnych mediach, mająca na celu zniszczenie Republiki już we wrześniu. Nie przewidzieli jednej rzeczy. Nie przewidzieli was. Nie przewidzieli takiej solidarności, bo nie rozumieją. Tajna policja nigdy nie rozumiała „Solidarności”. Potrafili ją inwigilować, potrafili werbować w niej agentów, ale nigdy nie zrozumieli, o co tak naprawdę chodzi w „Solidarności”. Jesteśmy razem i nie można tego zniszczyć ani podzielić. Tak, wiemy o próbach rekrutacji osób wśród naszych pracowników. Wiemy o próbach inwigilacji nas i nastawiania ludzi przeciwko sobie. W odpowiednim czasie zdemaskujemy to wszystko, a odpowiedzialni pójdą do więzienia, a ci, którzy się temu poddali, niestety poniosą wieczny wstyd.

„Ale wiem, że zespół jest lojalny. Wiem, że jesteście z nami i możemy na Was liczyć. To największa bitwa, bo w tej bitwie ostateczną stawką jest nie tylko wolność słowa, nie tylko Republiki, ale zniesienie polskiej suwerenności – coś, czego teraz nie starają się ukrywać. Chcą całkowicie podporządkować Polskę instytucjom europejskim, polskiemu Trybunałowi i polskiej Konstytucji. Temu ma służyć prowadzona obecnie w Polsce operacja. Walczymy o suwerenność Polski!”

Dodaj komentarz