Zamordowany i pochowany w tajemnicy. Prezydent oddaje cześć poległym Żołnierzom „Bartka”.

Prezydent Karol Nawrocki złożył hołd żołnierzom Narodowych Sił Zbrojnych z oddziału dowodzonego przez kpt. Henryka Flame’a o kryptonimie „Bartek”, zamordowanym w 1946 r. przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa. W liście do uczestników uroczystości w Kamesznicy przypomniał, że na Opole wywieziono ponad 100 partyzantów, gdzie zostali zabici, a następnie pochowani w nieoznakowanych grobach. „Gloria victis! Chwała pokonanym” napisał prezydent.

Uroczystość zorganizowana przez IPN i Związek Żołnierzy NSZ odbyła się w niedzielę w Kamesznicy na Żywiecku. We wsi znajduje się cmentarz wojskowy, na którym pochowani są podwładni Płomienia, zamordowani przez komunistycznych funkcjonariuszy bezpieczeństwa we wrześniu 1946 r. Operacja otrzymała kryptonim „Lawina” („Lawina”). 20 września przypada także 84. rocznica utworzenia Narodowych Sił Zbrojnych w okupowanej Polsce.

Prezydent Karol Nawrocki w piśmie skierowanym do uczestników obchodów przypomniał, że partyzanci pochowani w Kamesznicy tworzyli największą antykomunistyczną organizację podziemną działającą na Śląsku Cieszyńskim. „Formacja ta, należąca do VII Okręgu Śląskiego NSZ, liczyła w szczytowym okresie ponad 300 żołnierzy, którzy zasłużyli na blisko 340 operacji zbrojnych. Ponad 80 lat temu, 3 maja 1946 r., po przejęciu kontroli nad pobliską Wisłą, przeszli jej ulicami w uroczystej defiladzie – demonstracji polskiej dumy narodowej i pogardy dla sił sowieckich i ich współpracowników” powiedział.

Karol Nawrocki wspominał także, że rok 1946 to tragiczny koniec jednostki. „W wyniku prowokacji komunistycznego aparatu bezpieczeństwa ponad 100 partyzantów NSZ wywieziono na Opole i tchórzliwie zamordowano – strzałem w tył głowy lub po podstępnym podaniu środków nasennych, zamordowano materiałami wybuchowymi. Skazani także na drugą śmierć – całkowite zapomnienie – grzebano ich w nieoznakowanych grobach” napisał.

Prezydent zauważył, że 70 lat po zbrodni IPN odnalazł szczątki części ofiar. Wznowiła także śledztwo w sprawie zbrodni komunistycznej, „która również stanowiła zbrodnię przeciwko ludzkości”. „Niepodległa Polska stanęła w obronie honoru i osiągnięć niektórych swoich najwspanialszych synów, przywracając im należne im miejsce w pamięci narodu, bo oni też cierpieli i przelali krew za naszą wolność” – podkreślił.

Głowa państwa zwróciła uwagę, że żołnierze „Bartka” nie dożyli wolnej Polski. „Nie dano im szansy, aby pomóc w budowaniu jego dobrobytu lub stać na straży jego bezpieczeństwa i godności. Wielu z nich z pewnością zostałoby wspaniałymi mężami i ojcami, którzy przekazaliby swoim dzieciom wartości patriotyczne i etos polskiego żołnierza. Wielu z nich wyróżniłoby się w dziedzinach wymagających pomysłowości, odwagi, nonkonformizmu, dyscypliny i lojalności. Śmierć tych bohaterów była, jest i pozostanie stratą nieodwracalną i głęboko opłakiwaną” dodał prezydent.

W swoim liście Karol Nawrocki zauważył, że dzisiejszy powrót żołnierzy „Bartka” do chwały, ich uroczyste pogrzeby i upamiętnienia, a także podziw i wdzięczność okazywane im dziś przez miliony ich rodaków, są powodem do wielkiej radości. To znak, że Polska znów jest prawdziwie niepodległym państwem narodu polskiego.

„Powszechny szacunek dla Żołnierzy Wyklętych Nieustraszonych jest niewątpliwym świadectwem klęski resztek komunizmu, którzy przez dziesięciolecia desperacko zabiegali o to, aby żołnierze podziemia antykomunistycznego jak najdłużej pozostawali w ciemnych, bezimiennych dołach śmierci i w otchłani zapomnienia, a przynajmniej pod jarzmem pogardy i niezrozumienia ze strony kolejnych pokoleń pozbawionych pamięci historycznej” – powiedział w liście.

Prezydent zakończył swój list słowami: „Wspominając ofiarną odwagę i bohaterską wierność przysiędze wojskowej żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych dowodzonych przez kapitana Henryka Flame’a 'Bartka’, wznosimy dziś okrzyk: gloria victis! Chwała pokonanym, którzy zza grobu odnieśli zwycięstwo! Niech Pan da im wieczną nagrodę!”

Dodaj komentarz