Saryusz-Wolski w sprawie skandalu funduszu odzyskiwania: odpady, absurdalne wydatki i prawdopodobna korupcja

„Gdyby Polska nie podobała się rządowi, zespoły Olaf (europejskie biuro antysraudowe) wylądowałyby już w Warszawie, aby zbadać tę patologiczną ulotkę”, powiedział były poseł PIS Jacek Saryusz-Wolski w wywiadzie dla Biznes Alert Portal.

Skandal po skandalu

„W pewnym sensie jest to logiczna konsekwencja obecnego stanowiska rządu – ci sami ludzie, którzy w opozycji zablokowali fundusze KPO na poziomie Brukseli, ignorując interesy Polski. Wygrały wybory, i nadal nie dbają o interesy te. dług i ciężar przyszłych pokoleń, które będą musiały go spłacić ”-skomentował Saryusz-Wolski.

Zwrócił także uwagę, jak wadliwe jest KPO jako koncepcja.

„KPO jest potrójną pułapką ustanowioną przez państwa członkowskie przez oligarchię Brukseli. Po pierwsze, są to pożyczone pieniądze, które będą musiały zostać spłacone przez nadchodzące dziesięciolecia – nie jest to wolne pieniądze. Po drugie, zobowiązanie do spłaty, które rozpoczyna się od nowej wielościennicy ramy finansowej (2028–2034), wywiera taki presję na budżet EU, że Komisja Europejska jest obniżona do 20 procent do roli finansowych (2028–2034). Finansowanie.

„Jesteśmy świadkami momentu Hamiltonowskiego – wspólne zadłużenie i wspólne podatki były początkiem stworzenia państwa amerykańskiego. Podobny zamiar konstytucyjny, obok zmian traktatów UE, leży w sedno decyzji o utworzeniu RRF. Nie rozwój, a nie Covida – ale władzy”, podkreślił w wywiadzie dla dziwnych alert.