Kto finansował debatę Trzaskowskiego? Pytania TV Republika wstrzymują posiedzenie komisji na tydzień

Dyskusja wokół „Debaty w Końskich”, która toczyła się przed pierwszą turą wyborów prezydenckich, jeszcze się nie zakończyła. Powód jest prosty – wciąż nie ma jasnych wyjaśnień, kto sfinansował to wydarzenie polityczne. Sprawa powróciła podczas czwartkowej sesji Rady Miejskiej Komisja Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Mediów. Pytania zadane przez Telewizja Republika dziennikarz Adrian Borecki mógł nie spodobać się kierownictwu Telewizja Polska (TVP) w toczącej się likwidacji.

W czwartek o Komisja Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Mediów odbyło się spotkanie dotyczące stanu mediów publicznych, w tym relacjonowania przez nie kampanii prezydenckiej 2025. W trakcie dyskusji pojawiły się pytania dotyczące „Debaty w Końskich” – wydarzenia, na które początkowo tylko Karol Nawrocki został zaproszony przez Rafała Trzaskowskiego lub TVP w likwidacji (sprawa pozostaje niejasna). Po debacie zorganizowanej przez Telewizja Republikana stronę udali się także inni kandydaci. Sprawę podnosili m.in. Strefa Wolnego Słowa dziennikarz Adrian Borecki.

Ciągła likwidacja

Reporter z Telewizja Republika bezpośrednio zwrócił się do Tomasza Syguta, dyrektora generalnego TVP w likwidacji. Na wstępie przypomniał wszystkim, że szef telewizji publicznej kierował już wcześniej miejską spółką podległą Urzędowi Trzaskowskiego. Jak zauważył, należy o tym pamiętać, próbując „zrozumieć jak Telewizja Polska w likwidacji obecnie funkcjonuje.”

Borecki pytał, czy prawdą jest, że choć firma jest w „ciągłej likwidacji”, to jej „likwidator” Daniel Gorgosz przebywa obecnie w podróży służbowej do Japonii, a firma wydaje tysiące na garnitury, koszule, marynarki i oklejanie samochodów. Przypomniał też, że spółka nie chce ujawnić wysokości wynagrodzenia Marka Czyża, który po przejęciu stacji zasłynął z wypowiedzi o „czystej wodzie”.

Kto zapłacił za debatę Trzaskowskiego?

Odnosząc się do samej debaty Borecki zwrócił uwagę, że największa stacja telewizyjna w Polsce – Telewizja Republika – nie dopuszczono do współorganizacji wydarzenia. Podkreślił także niespójności co do tego, kto go finansował. Przypomniał wypowiedź pracownika kampanii Trzaskowskiego, Patryka Jaskulskiego, który stwierdził, że organizatorem wydarzenia był TVP w likwidacji, po czym padły słowa pracownika stacji będącego gospodarzem imprezy – że zorganizował ją komitet prezydenta Warszawy.

Odtworzył także nagranie innej wypowiedzi pracowniczki stacji, która stwierdziła, że ​​jej koleżanka prowadząca debatę otrzymała za to zadanie wynagrodzenie TVP w likwidacji. Tym samym przyznała wprost, że relacja medialna z wydarzenia kampanii Trzaskowskiego była finansowana ze środków publicznych.

„Ta sytuacja jest dla Państwa beznadziejna. Bo gdyby rzeczywiście za całą debatę zapłacił komitet kampanii Rafała Trzaskowskiego, to pani Joanna Dunikowska-Paź powinna już zostać odwołana za naruszenie TVP kodeks etyczny, ponieważ a TVP dziennikarz – i sam to podpisałem, pracując w mediach publicznych – nie może uczestniczyć w wydarzeniach organizowanych przez komitet kampanii i właśnie to miało miejsce w tym przypadku. Z drugiej strony, jeśli TVP faktycznie zapłacił pani Dunikowskiej-Paź, redaktorowi, kamerzystom lub innemu personelowi, to jest to nielegalne finansowanie kampanii ze środków publicznych. Czyli albo beznadziejnie, albo jeszcze gorzej” powiedział Borecki.

Zapytał także, co w czasie kampanii wyborczej robi Grzegorz Sajór na terenie zarezerwowanym wyłącznie dla ekip kampanii Super Ekspres debaty oraz o ostatnich wypowiedziach Trzaskowskiego dotyczących koordynacji pracy w mediach publicznych. Na żadną z poruszonych kwestii nie otrzymał odpowiedzi. po Telewizja Republika dziennikarza przewodniczący komisji ogłosił przerwę. Przez tydzień.

Dodaj komentarz