Amerykański gigant obronny uderza w ścianę. Chce budować czołgi Abrams w Polsce, ale decyzja rządu wciąż nie została podjęta

Producent czołgu podstawowego Abrams przynajmniej od września ubiegłego roku stara się przekonać polski rząd do uruchomienia w Polsce wspólnej produkcji czołgów Abrams zarówno na potrzeby krajowe, jak i sojuszników europejskich. Na razie jednak wysiłki nie przyniosły rezultatów, a Warszawa nie podjęła jeszcze decyzji.

Zbiorniki Abrams produkowane są przez firmę General Dynamics Land Systems (GDLS), która dostarcza pojazdy klientom na całym świecie. Obecnie firma realizuje zamówienia na ponad 600 czołgów M1A2 SEPv3 dla armii USA, 116 czołgów M1A1 FEP i 250 M1A2 SEPv3 dla Polski, 75 czołgów M1A2 SEPv3 dla Australii, 54 dla Rumunii, 50 dla Bahrajnu, 108 czołgów M1A2T dla Tajwanu i 218 czołgów M1A2K dla Kuwejtu.

Z informacji uzyskanych przez nasz newsroom wynika, że ​​starania o nawiązanie koprodukcji Abramsa w Polsce „wpadają na mur”. Zapytaliśmy zatem, czy nastąpił postęp w rozmowach z polskim rządem. Odpowiedzi udzieliło biuro prasowe GDLS w Polsce.

„GDLS przedstawiła polskiemu rządowi aktualne informacje na temat naszych działań i inwestycji. Pokazaliśmy także potencjał koprodukcji czołgów Abrams w Polsce i pozostajemy zaangażowani w dialog w tej sprawie. Decyzja należy wyłącznie do polskiego rządu. GDLS wraz ze swoimi polskimi partnerami przemysłowymi jest gotowa wesprzeć ten wymóg. Abrams oferuje Polsce najszybszą drogę do zaspokojenia jej potrzeb operacyjnych, zapewniając jednocześnie znaczny poziom treści lokalnych, możliwości koprodukcji oraz strategiczne regionalne możliwości w zakresie konserwacji i utrzymania „, stwierdziła firma.

Zasięg przemysłowy już się powiększa

Pomimo braku decyzji rządu, GDLS kontynuuje inwestycje w potencjał przemysłowy Polski związany z programem Abrams.

W 2024 roku Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne (WZM) i GDLS oficjalnie uruchomiły Regionalne Centrum Kompetencji w Poznaniu. W ciągu kilku tygodni do WZM dotarły pierwsze czołgi Abrams, które miały zostać poddane przygotowaniu powysyłkowemu po transporcie morskim. Działania te są kontynuowane do dziś w przypadku każdego dostarczonego do Polski czołgu Abrams.

W 2025 roku spółki uruchomiły program szkoleń przemysłowych umożliwiający pracownikom WZM zdobycie specjalistycznej wiedzy z zakresu utrzymania ruchu i utrzymania ruchu Abrams.

„Ten transfer technologii pozwala Polsce budować suwerenne możliwości przemysłowe w ramach programu Abrams, wspierając rosnącą flotę czołgów w kraju. W 2026 roku czołgi Abrams polskiej i amerykańskiej armii będą serwisowane i naprawiane w centrum przez wspólny polsko-amerykański zespół” – podała firma.

Rozszerzanie łańcucha dostaw

W maju 2026 roku firmy Honeywell i WZL-1 podpisały umowę o utworzeniu w Dęblinie centrum konserwacji, napraw i remontów (MRO) silników stosowanych w czołgach Abrams.

GDLS rozpoczęło także integrację polskich firm ze swoim globalnym łańcuchem dostaw i lokalizację produkcji komponentów.

Obecnie w Polsce produkowane są 52 unikalne części Abrams. Część tych podzespołów wykorzystywana jest już przy produkcji polskich czołgów M1A2 SEPv3 montowanych w Stanach Zjednoczonych.

Zdaniem spółki, polscy dostawcy stali się częścią globalnego łańcucha dostaw GDLS, a produkowane w Polsce komponenty przeznaczone są także na zamówienia międzynarodowe, m.in. zbiorniki Abrams dla krajów innych niż Polska.

Cel długoterminowy pozostaje ten sam: rozpoczęcie koprodukcji czołgów Abrams w Polsce zarówno dla Sił Zbrojnych RP, jak i europejskich krajów partnerskich.

Podobną strategię realizuje BAE Systems, producent opancerzonego pojazdu ratowniczego M88A2 Hercules, który wspiera działania czołgu Abrams. W czerwcu 2026 roku BAE Systems, WZM i H. Cegielski – Poznań (HCP) podpisały memorandum o porozumieniu w sprawie koprodukcji pojazdów ratowniczych M88A2 w Polsce.

Nie wiadomo, czy polski rząd ostatecznie wykorzysta szansę na uruchomienie koprodukcji Abramsa. Zwolennicy projektu mają nadzieję, że nie spotka go taki sam los, jak długo opóźniane porozumienie w sprawie koprodukcji południowokoreańskich czołgów K2, które pozostaje nierozwiązane od 2023 roku.

Dodaj komentarz