Kolejny polityk koalicji rządzącej zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego po jego decyzji w sprawie Wołodymyra Zełenskiego. Robert Biedroń ocenił, że głowa państwa „nie rozumie podstaw geopolityki”i że jego zachowanie przypomina „chłopiec w krótkich spodniach”. Poseł stwierdził także, że prezydent „zasłużony” najostrzejszą krytykę.
Przypominamy, że przed weekendem Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o pozbawieniu Prezydenta Ukrainy najwyższego polskiego odznaczenia państwowego. Była to reakcja na decyzję Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu imienia jednej z ukraińskich jednostek wojskowych „Bohaterowie UPA”. Strona ukraińska zareagowała oburzeniem – Zełenski odesłał rozkaz przesyłką kurierską, a w jej następstwie ukraińskich odznaczeń państwowych zrzekli się m.in. minister spraw zagranicznych Andrii Sybiha i byli prezydenci Ukrainy.
Decyzja prezydenta nie spodobała się politykom koalicji rządzącej, którzy jednomyślnie krytykują decyzję głowy polskiego państwa. Część członków obozu rządzącego udostępniła nawet na platformie X wpis współpracownika Putina Dmitrija Miedwiediewa.
Co więcej – do niedzielnej sytuacji odniósł się premier Donald Tusk. W poście na platformie X napisał słowa utożsamiające działania obu stron konfliktu, przedstawiając się jako obserwator zewnętrzny:
„Kontynuowanie konfliktu politycznego pomiędzy politykami w Polsce i na Ukrainie to strategiczny błąd, na którym obie strony stracą: ekonomicznie, geopolitycznie i reputacyjnie. A w polityce, jak wiadomo, błąd jest gorszy niż przestępstwo. W rozmowach z moimi europejskimi partnerami staram się minimalizować straty i redukować napięcia. Nie jest to łatwe zadanie” – napisał szef rządu, choć wcześniej deklarował poparcie dla decyzji prezydenta Nawrockiego.
Biedroń: prezydent jak chłopiec w krótkich spodenkach
Do publicznego ataku na Prezydenta RP przyłączył się nowy eurodeputowany lewicy Robert Biedroń. W rozmowie z Onetem nawoływał nawet do krytyki głowy państwa.
„Ta emocja, chęć pogoni za kimś – w każdym społeczeństwie – niestety gdzieś istnieje. I można ją łatwo rozpalić, podsycić. I dzisiaj Ukraińcy robią z tego kozła ofiarnego. Prezydent, niestety, cynicznie to wykorzystuje, bo nie dojrzał do swojej roli” – stwierdził.
I dalej: „Jeśli prezydent kraju sąsiadującego z państwem stojącym przed egzystencjalnym sprawdzianem – czy ten naród przetrwa, czy nie, w jakiej formie będzie funkcjonować Ukraina i Europa – nie rozumie podstaw geopolityki, to jest niedojrzały. Zachowuje się jak chłopiec w krótkich spodenkach i należy dziś skierować pod adresem prezydenta najostrzejsze słowa, bo na nie zasłużył.”