Grupa sabotażowa działała wzdłuż torów, podczas gdy media milczały. Sakiewicz do rządu: „Czas przestać się bawić!”

„Dlaczego wszyscy milczą, gdy dzieje się coś tak przerażającego, jak próba wysadzenia torów pod pociągiem, a nawet próba wysadzenia całego pociągu, co mogło pociągnąć za sobą setki ofiar”– zapytał szef TV Republika Tomasz Sakiewicz. Podkreślił, że gdyby nie dobra robota, jaką w niedzielę wykonała TV Republika, Polacy przez cały dzień nie dowiedzieliby się prawdy o zdarzeniu pod Dęblinem. Jego zdaniem mamy do czynienia z bardzo dobrze zorganizowaną rosyjską grupą dywersyjną.

Prorządowe media zachowywały całkowitą ciszę. Grupa sabotażowa chroniona przez inną grupę

„Gdyby nie TV Republika, opinia publiczna mogłaby nigdy się o tym nie dowiedzieć”– podkreślił szef stacji.

„Dzisiaj mamy do czynienia z kolejnym rażącym aktem sabotażu. Najprawdopodobniej mamy do czynienia z bardzo dobrze zorganizowaną grupą dywersyjną, za którą stoją rosyjskie służby, grupą dodatkowo otoczoną przez inne służby, które propagandowo ukrywają swoją odpowiedzialność, zrzucając winę na Ukraińców – twierdząc, że Ukraińcy chcieli się wysadzić w powietrze. A na dodatek nasz rząd, świadomie lub niechętnie, współpracuje z nimi, wprowadzając społeczeństwo w błąd” – powiedział Tomasz Sakiewicz.

Podkreślił, że pierwsze prawdziwe informacje od rządu pojawiły się dopiero po 24 godzinach.

„A gdzie jeszcze podłożono ładunki wybuchowe? Panowie! Czas przestać się bawić! To nie wywiady, które Republika prowadzi ze Zbigniewem Ziobrą powinny być priorytetem służb specjalnych, ale zadbanie o to, żeby w Polsce nie ginęli ludzie”– zaapelował Sakiewicz.

Wczoraj rano na linii kolejowej Warszawa-Dęblin doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Maszynista zahamował tuż przed dużą przerwą w torach. Dzień wcześniej około godziny 21:00 policja otrzymała informację o eksplozji, która miała miejsce w okolicy, a jak podaje Republika, w poprzek torów ułożony został długi kabel elektryczny, który ciągnął się aż do pobliskiego parkingu.

Przeczytaj także:

Ślady pozostawione na torach w Życzynie wyglądają jak eksplozja na Ukrainie. Niepokojące podobieństwo

Urzędnik reaguje na obawy dotyczące sabotażu i wzywa do ostrożności w zrzucaniu winy na Rosję

Wysadzone tory w powiecie garwolińskim. Maszynista uratował pociąg na chwilę przed katastrofą

Dodaj komentarz