Ślady pozostawione na torach w Życzynie wyglądają jak eksplozja na Ukrainie. Niepokojące podobieństwo

Czy są zbyt podobni, żeby to był przypadek? Ślady na torach w Życzynie są niemal identyczne z tymi, które pozostały po wysadzeniu torów na Ukrainie. Warto porównać zdjęcie z okolic Garwolina z tym z okolic Irpienia. Tymczasem rzecznik prasowy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) twierdzi, że w przypadku Polski „nie można mówić o zaangażowaniu osób trzecich”.

W niedzielę rano maszynista pociągu na linii Warszawa-Dęblin koło Garwolina zahamował tuż przed dotarciem do dużej wyrwy w torach. Komentując sytuację, MSWiA Poinformowała o tym rzeczniczka Karolina Gałecka „nie ma podstaw, aby mówić o umyślnym działaniu osób trzecich”. Zaapelowała też, aby nie spekulować, bo może to spowodować „niepotrzebne emocje i poczucie zagrożenia”. Gałecka też o to pytała „Udostępniamy tylko potwierdzone informacje”. Szef rządu stwierdził dziś, że jest to akt sabotażu.

Dziennikarz TV Republika Krzysztof Puternicki zwrócił uwagę na bardzo poważny problem. Wyłom w torach w Życzynie jest niemal identyczny jak ten widoczny na zdjęciach z Irpienia na Ukrainie. Tam władze wyraźnie zgłosiły eksplozję spowodowaną przez rosyjskich dywersantów. Możesz sam porównać zdjęcia:

Życzyn koło Garwolina

16.11.2025 fot. TV Republika

Irpin, Ukraina
05.03.2022

2 komentarze do “Ślady pozostawione na torach w Życzynie wyglądają jak eksplozja na Ukrainie. Niepokojące podobieństwo”

  1. Widzieliście kiedyś explozje?
    Serio jak bardzo trzeba być głupim żeby w taką narrację uwierzyć.
    Spójrzmy
    Podkład nieruszony
    Nasyp nie ruszony
    Tory nawet nie sa odrobinę wygięte.

    Inaczej mówiąc
    Narracja doa debili po całości.

    Odpowiedz
  2. Jednak są pewne różnice których specjalista na pewno nie pominie np. ułożenie kamieni i podkładów oraz kierunek odłamania szyny w dół nie w górę.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz