Niemiecka prasa podsumowała wizytę wicekanclerza i ministra finansów Larsa Klingbeila w Warszawie. Frankfurcki dziennik skupiał się głównie na zadłużeniu Polski, ale także na słabości polskiego rządu. Jednocześnie doceniła sukces Karola Nawrockiego, jakim było jego zaproszenie przez Donalda Trumpa na szczyt G20.
„Frankfurter Allgemeine Zeitung” w swoim raporcie z wizyty napisał, że Polska ma silną gospodarkę i słaby rząd. Lars Klingbeil, pochodzący z Partii Socjaldemokratycznej (SPD), wchodząca w skład koalicji rządzącej w Niemczech, jest jednocześnie ministrem finansów i zastępcą Friedricha Merza. Przyjechał do Warszawy, aby spotkać się ze swoim odpowiednikiem w rządzie, Andrzejem Domańskim. Niemieckie media oceniły, że Klingbeil miał czerpać inspiracje, aby poprawić sytuację swojego kraju. „Podczas gdy dobrobyt w Niemczech ulega stagnacji, gospodarka po wschodniej stronie granicy rozwija się dynamicznie”– podkreślił dziennikarz „FAZ”. „Wzrost gospodarczy Polski może być bodźcem dla Niemiec”zauważono dalej.
„Silna gospodarka i słaby rząd”
Wnioski nie są jednak całkowicie pozytywne. Polska jest obecnie na poziomie, który nie pozwala na przyjęcie waluty UE, euro, zgodnie z kryteriami z Maastricht. Powodem jest zbyt wysoki deficyt.
„FAZ” zwrócił także uwagę na zaproszenie Polski przez Donalda Trumpa na spotkanie Grupy Dwudziestu. Zapowiadany udział w szczycie G20 uznano jednak nie za sukces rządu, ale prezydenta Karola Nawrockiego. Podkreślono, że choć nie należy do partii Prawo i Sprawiedliwość (PiS), podobnie jak jego poprzednik Andrzej Duda jest na „twarda linia sprzeciwu wobec proeuropejskiego rządu Donalda Tuska”.