Po co nam kontrwywiad? Polska 2050 MP: „Zawsze jesteśmy o krok z tyłu” i „najpierw jest atak, potem reakcja”

„Musimy mieć świadomość, że zawsze jesteśmy o krok w tyle, bo nie jesteśmy w stanie przewidzieć działań obcych wywiadów” – powiedziała Żaneta Cwalina-Śliwowska (Polska 2050) w TV Republika podczas dyskusji na temat pracy polskich służb w zapobieganiu aktom sabotażu. „Tak właśnie wygląda polityka bezpieczeństwa uśmiechniętej koalicji rządzącej Polską” – komentuje Michał Jelonek z Republiki.

W programie Miłosza Kłeczka politycy podsumowali niedawny sabotaż na polskich liniach kolejowych, jakiego dokonały w miniony weekend rosyjskie służby. Beata Kempa, doradca prezydenta Karola Nawrockiego, skarżyła się, że taka „destabilizacja państwa nastąpiła, gdy Donald Tusk został premierem”. Bardzo źle oceniła także komunikację rządu w sprawie sabotażu. „Rząd całkowicie zgubił się, jeśli chodzi o fakty” – stwierdziła.

Nieoczekiwanie potwierdzenie niektórych z tych punktów nastąpiło w tym samym programie. Żaneta Cwalina-Śliwowska (posłanka Polska 2050) albo wyraziła się bardzo źle, albo jeszcze gorzej oceniła poziom polskiego kontrwywiadu.

„Musimy mieć świadomość, że zawsze jesteśmy o krok za. Bo nie wiemy, nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co z nami zrobią zagraniczne służby” – stwierdziła Cwalina-Śliwowska.

„Trzeba przewidywać, po to jest kontrwywiad” – próbował tłumaczyć gospodarz Kłeczek.

„Każdy, kto jest atakowany: najpierw następuje atak, potem reakcja” – odpowiedział poseł Polska 2050.

Nagranie skomentował później inny dziennikarz Republiki, Michał Jelonek. „To jest dokładnie obraz uśmiechniętej koalicji rządzącej Polską, jeśli chodzi o bezpieczeństwo i przeciwdziałanie aktom sabotażu” – napisał. „Jeśli kontrwywiad SKW jest kierowany przez kibiców „Aurory” w czapkach, takich jak Dusza, to jak mają łapać rosyjskich dywersantów, skoro od lat sami tych Rosjan wożą po Polsce?” dodał.

Dodaj komentarz