Poseł Platformy Obywatelskiej tłumaczy badania w szpitalu bez kolejki: „Pytałem kolegę”

Małgorzata Pępek (Platforma ObywatelskaKO) mówił o badaniu bez kolejki w szpitalu w Żywcu. Potwierdziła, że ​​koleżanka zapisała ją na badanie i okazało się, że termin na sobotę „właśnie się zwolnił”. „Trochę nieodpowiedzialne zachowanie, nie chciałem nikogo urazić,– skomentowała to, co wydarzyło się później.

Jak wyjaśnia to Małgorzata Pępek? Polityk KO zabiera głos i… potwierdza ustalenia zero.pl, zarzucając, że prowadzona jest przeciwko niej „akcja molestowania”.

„Po prostu umówiłam się na gastroskopię, bo lekarz rodzinny miał skierowanie i chciałam zrobić badanie. Poprosiłam koleżankę pracującą w szpitalu, żebym nie musiała tam chodzić i się rejestrować, żeby mnie zarejestrowała. Zrobiła to, czekałam w kolejce. I wtedy dostałam telefon, że zwolnił się termin, ktoś odwołał i mam przyjechać w sobotę na badanie. Przyszłam na badanie i miałam gastroskopię.” – powiedział poseł Pępek w rozmowie z Polsat News.

„W poniedziałek zaczęły się nagle dziać nieprzyjemne rzeczy. Wezwano moją koleżankę do dyrekcji, a dyrektor zagroził jej zwolnieniem. Kobiety pracujące w rejestracji też poniosły nieprzyjemne konsekwencje. Trochę nieodpowiedzialne zachowanie, nie chciałam nikogo urazić. Nie chciałam nikomu sprawiać problemów. Przyszłam grzecznie i tyle.” dodał polityk KO.

Dodaj komentarz