„Prezydent Nawrocki stwarza możliwości działania, ale rząd Tuska ten potencjał marnuje”

„Dzięki instrumentom, którymi dysponuje prezydent w polskim systemie konstytucyjnym, polityka jest prowadzona w sposób bardzo skuteczny i właściwy. Wzmocnienie sojuszu z USA i wspieranie współpracy regionalnej, niedocenione przez rząd Tuska, to główne osiągnięcie Karola Nawrockiego w ciągu pierwszych stu dni jego życia” Niezależna.pl mówi prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski, politolog i znawca spraw międzynarodowych.

11 wizyt zagranicznych, w tym dwie do Stanów Zjednoczonych. Pierwsza: niecały miesiąc po inauguracji – tak można podsumować międzynarodową aktywność Karola Nawrockiego w ciągu pierwszych stu dni jego urzędowania. Podczas wspomnianej wizyty w Waszyngtonie polski przywódca otrzymał zapewnienia od prezydenta USA Donalda Trumpa, że ​​wojska amerykańskie nie zostaną wycofane z Polski. Co więcej, Trump nie wykluczył możliwości zwiększenia ich liczby. Wzmocnienie strategicznego partnerstwa z Waszyngtonem, w tym w kwestiach bezpieczeństwa, to duży, choć nie jedyny sukces polityki międzynarodowej prezydenta Karola Nawrockiego i jego gabinetu. O tym rozmawia Niezalezna.pl z prof. Przemysławem Żurawskim vel Grajewskim, politologiem i znawcą spraw międzynarodowych.

„Po stu dniach prezydentura Karola Nawrockiego wykazuje zarówno elementy ciągłości, jak i zmiany w porównaniu z prezydenturą Andrzeja Dudy. Elementem ciągłości jest oczywiście utrzymanie silnego sojuszu z USA jako głównym gwarantem bezpieczeństwa w regionie. Na ile pozwalają konstytucyjne uprawnienia głowy państwa w polskim systemie, zostało to przez Prezydenta Nawrockiego bardzo dobrze zrealizowane” – podkreśla ekspert w rozmowie z Niezależna.pl.

„Wzmocnienie sojuszu z USA to wielkie osiągnięcie Karola Nawrockiego. Zaktywizowana i utrzymana została także przeoczona przez rząd Tuska polityka współpracy regionalnej. Przykładami są konsultacje z przywódcami państw bałtyckich i premierem Danii, a także dyskusje internetowe z prezydentem Ukrainy. Połączenie Kijowa z resztą krajów jest niezbędne, aby przeciwstawić się neoimperialnej Rosji” dodaje.

Pierwsza wizyta na Słowacji, zapowiedź cyklu wizyt w ramach Grupy Wyszehradzkiej i Inicjatywy Trójmorza, spotkania z przywódcami Niemiec i Francji oraz otwarcie odcinka Via Baltica na Litwie – podkreślają ciągłość polskiej polityki w ramach Inicjatywy Trójmorza,– uzupełnia ekspert.

„Dzięki instrumentom, którymi dysponuje prezydent w ramach polskiego systemu konstytucyjnego, polityka prowadzona jest w sposób bardzo skuteczny i właściwy” – dodał. podkreśla prof. Żurawski vel Grajewski.

„Prezydent rzeczywiście potrafi stworzyć atmosferę w stosunkach międzynarodowych. Przełożenie tego później na materialne skutki niesie ze sobą, jak każda realna polityka, konsekwencje budżetowe, a budżet jest w rękach rządu i większości parlamentarnej” przypomina nam nasz rozmówca.

„Prezydent może otworzyć pewne możliwości, ale rząd musi je wykorzystać. Wszystko jednak wskazuje na to, że ten potencjał zostanie zmarnowany” dodaje.

„Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ani przez sekundę swojego exposé nie wspomniał o Trójmorzu, a w tym roku także nic nie wspomniał o Bukareszteńskiej Dziewiątce. To, co teraz robi prezydent Nawrocki w kwestii współpracy regionalnej, to podtrzymanie linii rządu Zjednoczonej Prawicy i swojego poprzednika, Andrzeja Dudy” – podkreśla.

„Prezydent może wprowadzać różne kwestie do sfery publicznej i poddawać je debacie publicznej, zarówno w kraju, jak i za granicą. W tym kontekście bardzo cenne są deklaracje słowackiego prezydenta dotyczące budowy słowackiego odcinka Via Carpatia. Droga biegnąca z Salonik w Grecji do Kłajpedy na Litwie, wzdłuż wschodniej flanki NATO, przebijająca się przez barierę karpacką, ma znaczenie zarówno gospodarcze, jak i militarne. A Słowacy bardzo opóźnili się w realizacji swojej części projektu” Mówi prof. Żurawski vel Grajewski.

„Podobnie kluczowe jest znaczenie gazowych interkonektorów łączących infrastrukturę przesyłową gazu pomiędzy Polską a Słowacją oraz koncepcja Polski jako hubu dla amerykańskiego gazu – przyciągającego największe przedsiębiorstwa energetyczne do inwestycji w naszym regionie – jest kluczowe. Przy pomocy Trójmorza i krajów partnerskich, czyli Ukrainy, Mołdawii i Bałkanów Zachodnich, tworzy to 180-milionowy rynek amerykańskiego gazu. To przyciąga lokalny biznes i amerykańską ochronę wojskową. To rozwija się w bardzo pozytywnym kierunku, ale Teraz musi podjąć działania rząd – przełożone z języka deklaratywnego na decyzje budżetowe, a to, jak wiemy, nie leży już w gestii prezydenta” – dodał. – podsumowuje.

Dodaj komentarz