„Jeśli Ukraina nie weźmie pod uwagę historycznej wrażliwości Polski dotyczącej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), to nie ma godności, aby Order Orła Białego pozostawał w posiadaniu strony ukraińskiej” – dodał. – powiedział prezydencki minister Marcin Przydacz. Ocenił także, że Ukraina „trzeba mieć świadomość, że nie wejdzie do UE z Banderą”.
„Kto nie szanuje historii Polski…”
Pod koniec maja prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił, że Wydzielone Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy nazwał imieniem „Bohaterów UPA”. Decyzja ta wywołała w Polsce falę krytyki. Z inicjatywy Prezydenta Karola Nawrockiego jednym z punktów zwołanej na 8 czerwca Kapituły Orderu Orła Białego była możliwość odebrania tego odznaczenia prezydentowi Ukrainy. Kapituła przedstawiła swoją opinię w tej sprawie Karolowi Nawrockiemu, który był obecny na jej obradach. Przedstawiciele Kapituły Orderu Orła Białego oświadczyli później, że prezydent podejmie decyzję w tej sprawie „w odpowiednim czasie”.
W piątek w rozmowie z Polsat News szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta Marcin Przydacz został zapytany o ewentualne odebranie Prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego. Minister przypomniał, że zebrała się Kapituła Orderu Orła Białego, postępowanie jest w toku, wydano odpowiednią opinię i ostatecznie decyzję podejmuje prezydent we właściwym czasie.
Według Przydacza „piłka jest po ukraińskim sądzie”. Podkreślił też, że pozostaje „w kontakcie ze stroną ukraińską”.
„Jeśli strona ukraińska nie uwzględni polskiej wrażliwości w kontekście historycznym, w związku z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińską Powstańczą Armią (UPA), ludobójstwem na Wołyniu, to nie ma godności, aby Order Orła Białego pozostawał w posiadaniu strony ukraińskiej” – dodał. – ocenił minister.
Przydacz podkreślił, że Order Orła Białego jest najwyższym odznaczeniem państwowym w Polsce. „Jeśli ktoś w tak zasadniczej sprawie nie szanuje historii Polski, to niestety trzeba będzie podjąć bardzo daleko idące decyzje” – dodał. zauważył.
Na pytanie, czy kwestię zbrodni wołyńskich należy wiązać z członkostwem Ukrainy w Unii Europejskiej, minister odpowiedział: „Kwestię obecności Ukrainy, czy też jej pragnienia integracji z Unią Europejską, łączymy z szeregiem różnych spraw. I Ukraina musi mieć świadomość, że z Banderą nie wejdzie do Unii Europejskiej. A bez sympatii Polski i Polaków też nie wejdzie do Unii Europejskiej” – podkreślił.