„Przyleciałem do Polski do pracy i… utknąłem.” George Clooney w zaskakujący sposób wspomina swoją wizytę nad Wisłą

Choć George Clooney jak zawsze wyglądał nienagannie stylowo u boku swojej żony Amal na czerwonym dywanie w Galerii Złote Globyna kilka dni przed galą aktor powrócił myślami do… Polski. W wywiadzie z Magazyn Wgwiazda ze swoim charakterystycznym dla siebie dystansem i poczuciem humoru opowiedziała o ubiegłorocznej wizycie, która – jak przyznał – z dość nieoczekiwanego powodu utkwiła mu w pamięci.

Clooney wyznał, że na początku nawet nie od razu pamiętał, gdzie dokładnie był.

„Gdzie ja byłem…? Kilka tygodni temu przyleciałem do Polski do pracy, żeby wygłosić przemówienie” powiedział. Jak dodał, czas spędzony w hotelu okazał się większym wyzwaniem niż sama podróż. Aktor ubolewał, że wybór anglojęzycznych programów telewizyjnych był niezwykle ograniczony. „Jedyną rzeczą, która leciała w telewizji po angielsku, był program pt Poniżej pokładu. Utknąłem w Polsce w oczekiwaniu na to przemówienie, więc obejrzałem około czterech godzin Poniżej pokładu – opowiadał z rozbawieniem. Anegdota szybko została podchwycona przez media i fanów, gdyż gwiazdy Hollywood rzadko tak bezpretensjonalnie opowiadają o swoich zagranicznych wyjazdach.

Przypomnijmy, że George Clooney odwiedził Polskę w październiku, kiedy pojawił się na festiwalu Igrzyska Wolności w Łodzi.

Choć Clooney żartował na temat hotelowej telewizji i „utkowania” w oczekiwaniu na jego pojawienie się, Polska wyraźnie pozostawiła trwały ślad w jego wspomnieniach – choć głównie dzięki… czterem godzinom oglądania Poniżej pokładu.

Dodaj komentarz