„Wiecie, że Stany Zjednoczone są mocno zaangażowane w sprawy Polski. Słyszeliśmy to od każdego kluczowego polityka w USA. Ale oczywiście musimy zadbać o to, abyśmy byli tak silni, jak to możliwe” – powiedział podczas porannej konferencji prasowej sekretarz generalny NATO Mark Rutte.
W środę dziennikarze zapytali Marka Rutte, jaki poziom sił sojuszniczych w Polsce będzie wystarczający, aby odstraszyć Rosję.
Zdaniem Rutte, Polska mocno inwestuje w swoje siły zbrojne.
„W zasadzie osiągnęliście już wszystkie cele. Obecnie reformujecie swoje siły zbrojne. Wiecie, że Stany Zjednoczone są mocno zaangażowane w sprawy Polski. Słyszeliśmy to od każdego kluczowego polityka w USA. Ale oczywiście musimy zadbać o to, abyśmy byli jak najsilniejsi”
odpowiedział.
Rutte stwierdził, że Stany Zjednoczone są „w pełni zaangażowane w NATO”.
„Stany Zjednoczone są w pełni zaangażowane w NATO, ale istniało i do pewnego stopnia nadal istnieje jedno oczekiwanie. (…) Aby Stany Zjednoczone były bezpieczne, potrzebują bezpiecznego Atlantyku, Europy i Arktyki. (…) Oczekiwano i pozostaje, że Europejczycy i Kanadyjczycy zrównają swoje wydatki z wydatkami Stanów Zjednoczonych, co ja i wielu kolegów obecnych na tej sali uważamy za całkowicie sprawiedliwe”
powiedział.
Zapytany, jakie jest jego przesłanie dla Rosji i Władimira Putina, odpowiedział, że Sojusz będzie bronił każdego centymetra swojego terytorium i że NATO nie da się pokonać.
„Jesteśmy defensywni. Nigdy nikogo nie zaatakujemy. Będziemy bronić jedynie naszego stylu życia, naszej demokracji i naszego terytorium. Więc nie wystawiajcie nas na próbę, nie igrajcie z nami”
Rutte podsumował.
Jednym z najważniejszych tematów szczytu NATO w Ankarze są zobowiązania podjęte przez państwa członkowskie na szczycie w Hadze, zgodnie z którymi każde państwo Sojuszu ma do 2035 roku przeznaczyć na obronność 5 proc. swojego PKB.
W ostatnich dniach „Washington Post”. poinformowało, że urzędnicy dostrzegają oznaki wskazujące, że Rosja aktywnie rozważa ataki na cele NATO oraz że Stany Zjednoczone ostrzegły swoich sojuszników o zagrożeniu. Były dyrektor CIA Bill Burns ocenił, że ryzyko eskalacji jest realne i rośnie.
Niedawno prezydent USA Donald Trump zapowiedział wysłanie do Polski dodatkowych 5 tys. żołnierzy amerykańskich.
Podczas ostatnich rozmów przedstawicieli Kancelarii Prezydenta RP z wyższymi urzędnikami administracji Donalda Trumpa padły deklaracje stanowiące „zielone światło” dla stałej obecności wojskowej USA w Polsce.
„Autostrada do stałej obecności wojskowej USA w Polsce, na szczeblu prezydenckim i politycznym, jest otwarta” – dodał.
powiedział dziś w Ankarze prezydent Polski Karol Nawrocki.