Prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania poprawki do ustawy o ropie, produktach naftowych i rezerwatach gazu ziemnego. W swoim uzasadnieniu podkreślił, że zmiany osłabią bezpieczeństwo energetyczne Polski. Decyzja szefa państwa wywołała szeroką debatę wśród polityków i ekspertów.
Zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego
Prezydent Karol Nawrocki postanowił zawetować poprawkę przyjęta przez SEJM 5 sierpnia 2025 r. W specjalnym wniosku złożonym parlamentowi stwierdził:
„Odmawiam podpisania ustawy z 5 sierpnia 2025 r., Zmieniając ustawę na ropę naftową, produkty naftowe i rezerwy gazu ziemnego, a także w zakresie zasad postępowania w przypadku zagrożeń dla bezpieczeństwa paliwa i zakłóceń paliwa na rynku ropy, wraz z niektórymi innymi czynami”.
W 12-stronicowym uzasadnieniu prezydent podkreślił, że proponowane zmiany mogą stanowić poważne ryzyko dla kraju:
„Obniżenie tego standardu było uzasadnione w 2022 r., Ale uczynienie go stałym ma negatywny wpływ na bezpieczeństwo. Rezultatem jest niższa gotowość operacyjna w początkowej fazie kryzysu i mniejszą presję na zwiększenie pojemności przechowywania krajowego”, zauważył prezydent.
Karol Nawrocki również zwrócił uwagę na ryzyko przechowywania rezerw gazowych poza granicami kraju:
„Nie można zignorować oczywistego niebezpieczeństwa, że jeśli rezerwy gazu ziemnego są przechowywane poza terytorium Republiki Polski, istnieje uzasadnione ryzyko ograniczonego dostępu do aktywacji tych rezerw” – napisał.
Decyzja prezydenta szybko wzbudziła reakcje online. Jeden użytkownik, „Max Hübner”, napisał na platformie X:
„Weto prezydenta Nawrockiego na narzuconą UE poprawkę do ustawy o rezerwach naftowych i gazowych jest, moim zdaniem, najważniejszym weto. Niewiarygodnie krótkowzroczny projekt, pełen luk i niebezpieczeństw. Wszystkie 12 stron uzasadnienia prezydenta. To sprawia, że twoje włosy stoją w końcu.”