Wielkie plany szkoleniowe, żadnego programu w zasięgu wzroku: „Pod rządami Tuska wszystko jest jak zwykle – dużo rozmów, żadnych działań”

„Kiedy rząd zapowiada, że ​​coś zostanie szybko wdrożone, można śmiało założyć, że stanie się to dopiero po kilku miesiącach albo wcale. Przykładów takiej opieszałości jest niezliczona ilość, nawet w projektach, które samo MON uznaje za priorytetowe. Jeszcze jednym przykładem jest program masowych szkoleń dla dorosłych Polaków. Ogłoszony w marcu przez Donalda Tuska miał być gotowy „w ciągu kilku tygodni”. Minęło siedem miesięcy i zamiast szczegółów dowiedzieliśmy się jedynie, że Ministerstwo Obrony Narodowej to zrobiło Tylko stworzył zespół, który ma go rozwijać.

„Widzimy, że to wszystko jest na pokaz – tak jak wszystkie inne zapowiedzi Tuska” – dodał.

– powiedział poseł PiS Paweł Jabłoński w rozmowie z Niezależna.pl.

Ogłoszona przez Premiera w marcu zapowiedź zakrojonych na szeroką skalę szkoleń wojskowych dla wszystkich dorosłych mężczyzn w Polsce wywołała intensywną debatę publiczną na temat „założenia przysłowiowych butów”. Plan taki nieuchronnie przywodził na myśl obowiązek stawienia się w jednostce przez każdego, kto posiada legitymację wojskową. Tym bardziej, że premier Tusk wskazał Szwajcarię jako modelowy przykład takiego systemu, gdzie szkolenie wojskowe czy służba cywilna jest obowiązkiem, a nie opcją. Później wyjaśniono, że udział będzie dobrowolny, a plan będzie gotowy „w ciągu najbliższych tygodni”.

Siedem miesięcy później, gdyby nie oświadczenie wiceministra obrony narodowej Cezarego Tomczyka z początku października, nikt by nawet nie pamiętał, na czym polegał cały pomysł na szkolenie.

„Każdy Polak i Polak będzie mógł się zapisać i przejść takie szkolenie” – powiedział wiceminister obrony narodowej. Dodał, że uruchomienie programu pilotażowego planowane jest jeszcze w tym roku, a pełne wdrożenie zaplanowano na styczeń. Według wstępnych planów MON w przyszłym roku ma w nich wziąć udział 30 000 osób, a do 2027 roku liczba ta powinna sięgać 100 000 przeszkolonych uczestników rocznie.

„W ciągu najbliższych dwóch–trzech tygodni program szkolenia obronnego i cywilnego zostanie publicznie zaprezentowany” – dodał.

Minister zapewnił 8 października.

Nie tak szybko

We wrześniu poseł PiS Paweł Jabłoński złożył interakcję poselską w sprawie ogłoszonego przez Tuska programu szkoleń. zapytał, „Jakie konkretne działania zostały podjęte w celu realizacji wspomnianej zapowiedzi Donalda Tuska i kiedy rozpoczną się szkolenia wojskowe?” Wczoraj były wiceminister spraw zagranicznych udostępnił w mediach społecznościowych odpowiedź, jaką otrzymał od MON.

„Uprzejmie wyjaśniam, że w celu realizacji projektu szkolenia wojskowego Minister Obrony Narodowej stosowną decyzją powołał Zespół do spraw opracowania „Programu Powszechnego Ochotniczego Szkolenia Obronnego” – odpowiedział w zapytaniu parlamentarnym wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda.

„Na razie, po ponad siedmiu miesiącach, udało się jedynie powołać „zespół do spraw opracowania modelowego programu powszechnego ochotniczego szkolenia wojskowego”. Widzimy, że to wszystko tylko pozory, tak jak wszystkie zapowiedzi Tuska. Dużo słów, żadnych czynów, żadnej treści. I tym razem chodzi o sprawę najwyższej wagi, czyli bezpieczeństwo narodowe” – dodał.

– komentował poseł Jabłoński w rozmowie z Niezależna.pl.

„Jestem zwolennikiem takiego powszechnego szkolenia wojskowego. To dobry pomysł. Ale nie można o tym tylko mówić. Niestety rząd Tuska dużo o tym mówi, a nic z tym nie robi”

dodał.

„To mieszanka niekompetencji i nastawienia na propagandę, a nie na realne działanie” – uważa rozmówca Niezależna.pl.

„Zamiast wziąć się do pracy, są zajęci ukrywaniem swoich niepowodzeń i skupianiem się na przekazach propagandowych. Za chwilę minie osiem miesięcy od złożenia tych obietnic, a oni nie zrobili z tym absolutnie nic”

– podsumował Jabłoński.

Dodaj komentarz